Witam sie wieczorna pora.
Ojej ilez tu dzis emocji, ile smutnych a zarazem pięknych słów.. nic dodac nic ująć.. moge tylko dopowiedziec Aschlee, ze duzo o Tobie myślę i trzymam mocno kciuki, zebys wytrwala jak najdłużej ;* całe szczęście, ze chociaż z tą piersią nic groźnego.
A co do poronien..to w tym temacie z własnego doświadczenia na szczęście nie mogę sie wypowiedziec, moge sie tylko domyślać jaki to ból i trauma.. ale niestety są w życiu sytuacje na które wpływu nie mamy i obwinianie siebie (oczywiście bezpodstawne) jest bez sensu i jeszcze bardziej pogłębia traume. Życie jest chole.rnie ciężkie, ale trzeba zacisnąc zęby, podnieść glowe i dac rade.
Lux mass racje co do tych co dzieci na śmietniki wyrzucają, to juz jest totalny absurd i bestialstwo.. nie mieszczące sie w mojej głowie :/