reklama

Staraczki 2015 : )

Luxuorius-zgadzam sie to nie nagatywy...ja np jestem realistka...miesiac przy skurczach dotrwac to cud i taka prawda 2 tygodnie to juz wyczyn
no wiec wlasnie, Ashc ja sie martwie, denerwuje razem z Toba, bo wszystkie tu chcemy zebys jak najdluzej wytrwala, ale nie ma co slodzic, ze ojej lekarze nagle zahamuja porod lub cos, po cos lekarz kazal sie oszczedzac, Asch sie posluchala i odpoczywala i zobaczcie, ze to niewiele daje :no: wiec badzmy realistkami trzymajacymi kciuki by za szybko porod sie nie rozpoczal, tyle mam do powiedzenia
 
reklama
Aschlee niech szybko podadzą Ci sterydy i w razie możliwości kroplówki na zatrzymanie akcji porodowej.w Twojej sytuacji każdy dzień jest na wagę złota. Podejrzewam, że w szpitalu już zostaniesz. Ale pocieszę Cię Twoja córcia bie będzie skrajnym wcześniakiem. Jeśli porodu nie da się zatrzymać to pewnie mała pójdzie do inkubatora ale zobaczysz kilka tyg i będzie z Tobą. Teraz technika poszła tak do przodu że o wiele młodsze dzieci ratują a co za tym idzie są zdrowe a to jest w rej chwili najważniejsze. Mocno trzymam za Ciebie kciuki. Teraz to już tylko decyzja Twojej niuni czy aż tak bardzo śpieszy się na ten świat czy jeszcze zdecyduje się pozostać w brzuszku. Oby jak najdłużej. Trzymaj się Kochana i koniecznie nas informuj jak sytuacja u Ciebie bo już się martwimy
 
Aschlee niech szybko podadzą Ci sterydy i w razie możliwości kroplówki na zatrzymanie akcji porodowej.w Twojej sytuacji każdy dzień jest na wagę złota. Podejrzewam, że w szpitalu już zostaniesz. Ale pocieszę Cię Twoja córcia bie będzie skrajnym wcześniakiem. Jeśli porodu nie da się zatrzymać to pewnie mała pójdzie do inkubatora ale zobaczysz kilka tyg i będzie z Tobą. Teraz technika poszła tak do przodu że o wiele młodsze dzieci ratują a co za tym idzie są zdrowe a to jest w rej chwili najważniejsze. Mocno trzymam za Ciebie kciuki. Teraz to już tylko decyzja Twojej niuni czy aż tak bardzo śpieszy się na ten świat czy jeszcze zdecyduje się pozostać w brzuszku. Oby jak najdłużej. Trzymaj się Kochana i koniecznie nas informuj jak sytuacja u Ciebie bo już się martwimy
Amen
 
No teraz już nikt nic zrobić nie może. A takie dołowanie Asch no niczego nie służy bo Ona nawet winna temu nie jest. Troszczyła się jak mogła, dbała o siebie i dziecko więc takie zamartwianie Jej nie wyjdzie na dobre ani Jej ani córeczce. Będzie dobrze i tego musimy się trzymać. To jest teraz najważniejsze :)
 
to to wiadomo, ale zobacz, kiedys kobiety do porodu w polu pracowaly, mialy po osmioro dzieci, jakos to wszystko inaczej wygladalo, teraz raz, ze ciezko zajsc, ciezko donosic i ciezko dotrwac do terminu jakiegos bezpiecznego :no: ja sie az boje zachodzic, zreszta kiedy ja zajde, ehh cud chyba wtedy nastapi
 
reklama
to to wiadomo, ale zobacz, kiedys kobiety do porodu w polu pracowaly, mialy po osmioro dzieci, jakos to wszystko inaczej wygladalo, teraz raz, ze ciezko zajsc, ciezko donosic i ciezko dotrwac do terminu jakiegos bezpiecznego :no: ja sie az boje zachodzic, zreszta kiedy ja zajde, ehh cud chyba wtedy nastapi
Moja babcia mnie cale zycie ostrzegala, zebym sie tabletkami antykoncepcyjnymi nie faszerowala, zebym sie zdrowo odzywiala bo kiedys bede chciala miec dzieci... teraz zaluje, ze sie nie sluchalam...

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry