reklama

Staraczki 2015 : )

Wiesz co ja ostatnio zaszlam w 2 cyklu i nic nie brałam... A starania zaczną się u mnie dopiero z końcem stycznia....może cudem uda się szybko jak ostatnio ale kto wie...
 
reklama
Przed chwilą słyszał mnie cały blok. Zaczęło się tak: wczoraj zadzwoniła szwagierka pytając, czy ją dziś odbiore z pracy, bo jak zwykle nie zdąży na autobus. Mówię, że nie wiem, muszę zadzwonić do Lidii. Lidka się zgodziła, by dzieci zostały na te 15 minut same. Ale była zła. Rano wracając z pracy zatrzymałam się, bo stała Edyta na przystanku. I mówię jej, że Lidia jest zła i mówiła, że nie mogę pracy zaniedbywac, by odbierać Edyte itp. Tomek też jedzie na nocke także nie odebrałby Edyty. Ale odbiore ją, bo jej obiecałam. No i przyszła teściowa i mówi, że czemu robię problemy by odebrać Edyte? Mówię: ja robię problemy? Ja ją odbiore, mimo iż mam problemy przez to! A co gdybym robiła na normalnym etacie? Nie mogłabym pojechać po nią. Oni myślą, że zawsze mogą na nas polegać! Wkurza mnie to!
 
Ewel, mnie wkurza to, że oni ciągle myślą, że będziemy na każde kiwniecie! Kiedyś też Edyta nie miała czym wrócić. My byliśmy wtedy u moich rodziców, ja tel zostawiłam w aucie, Tomek w domu. Wracamy, patrzę kilkadziesiąt nieodebranych połączeń od niej. Wróciła z wuja żona. I jeszcze skłamała matce, że świeciło się u nas światło. A nas przecież nie było wtedy w domu!
 
Lady Agnes: zdecydowalas, czy skorzystasz z uslug lekarza, ktorego Ci polecilam?
Kamilove: ale slodka Twoja coreczka.
Lux: to szok, ze nie rozumieja, ze to moze byc zle widziane przez Twoich pracodawcow.
 
Lux ja to bym jej wprost powiedziala, ze nie jestem jej taksowka. Raz, drugi ja przywiezieszi juz odzekuje taka ze na kazde skinienie bedziesz wszystko rzucac i po nia jechac. Lepiej sie odntego odciac calkowicie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry