reklama

Staraczki 2017 ;) zapraszam!

Ja w ogóle rano wstaje od razu siusiu do kubeczka zamoczyłam pasek popatrzyłam jedna kreska się pojawiła ok nic z tego zostawiłam go na umywalce poszłam zalać płatki mlekiem i herbatę zrobić wracam a tam druga kreska i świr biorę tel próbuje zdjęcie zrobić. nieostre. aparat mi się popsuł zupełnie już. Poszłam po normalny i 30 par baterii. Żadna nie działa. Próbuję przednim aparatem też nie chwyta ostrości. Tak się siłowałam przez 30 min potem w biegu żeby ubranie się i na autobus. Mam nadzieję że zdążę do pracy :-D
I w ogóle śnieg dziś u nas pada :)
Gratuluję! :)
 
reklama
No to jeszcze troszkę nas jest.boję się ze zostanę na końcu masakra:(ale cieszę sie dziewczyny ze wam się udaje bo to daje nadzieję :tak:
Nie zostaniesz sama. Jeszcze nas tu dużo...
Ja też na polu bitwy, 8 cykl właśnie teraz akcja owulacja. :happy2:
Cheebay moja koleżanka która teraz jest w 20 tygodniu miała coś podobnego, takie brunatne plamienia i lekarz kazał leżeć i przepisał duphaston. Przeszło ładnie i wszystko gra. Tylko się nie stresuj kochana.

Gratuluję dziewczyny II kreseczek, miło się czyta takie wieści.

Pisałyscie o nasieniu do badania, myślę że i nas to czeka, ale też odwlekam...
Nie odwlekaj, szkoda czasu :)
 
Ja mam dzisiaj fatalny dzień. Istny piątek trzynastego...
W pracy oceny roczne. Niestety rok był dla mnie kiepski. W lutym położył mnie krztusiec - masakra, myślałam że umrę. A w czerwcu miałam planowany zabieg na żylaki na obie nogi, więc zwolnienia uzbierało się ponad 100dni. Oczywiście obniżyli mi ocenę tak strasznie, że ominą mnie wszystkie podwyżki, dodatki itp. No i się wkurzyłam, bo oceniając całokształt nie było aż tak źle. No i będę walczyć. Niestety dziś kierownik nie miał czasu, ale w poniedziałek nie odpuszczę!
Na dodatek trzy dni temu poszła @ a dzisiaj znowu plamienia... Ja już zaczynam wątpić, że kiedykolwiek się uda. Nic z tego nie będzie :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry