Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
5t6d a na usg nadal nic, nigdzie nie ma pęcherzyka, nic, pusto. Endometrium ciążowe, hcg jest ale bardzo niskie. Nawet jakby liczyć, że ciąża tydzień młodsza, to już choć pęcherzyk powinien być. W jajowodach na szczęście nic nie widać, ale usg nie zajrzy wszędzie. Jakby brzuch mocno bolał, mam jechać od razu do szpitala. Także ..... znowu. Mam zrobić jeszcze bhcg i wizyta we wtorek, chyba że wszystko się skończy do wtorku.
Kochane przepraszam że do was nie zaglądałam ale początki ciazy były dla mnie ciężkie wymioty, mdłości i niestety... w niedzielę dostałam krwawienia poszłam od razu do szpitala. Wczoraj usg potwierdziło najgorsze dzieciatku przestało bic serduszko w 9 tyg czyli 3 tyg temu... jest okropnie... siostra meza stwierdziła że się nie odzywiałam (miałam mdlosci od większości rzeczy mnie odrzucalo) potem jej mąż stwierdził że nie powinnam pracować... jestem załamana czekam teraz na jak okropnie to brzmi oczyszczanie.....
Mnie ja przyjmowali do szpitala to niestety też doświadczyłam tego samego.Położna stwierdziła przy mnie i przy lekarzu ze jak 5 tydzień to tak jak by się okres spóźnił.Zero wsparcia i zrozumienia, czułam się w szpitalu jak intruz zajmujący tylko łóżko.Po wszystkim jeszcze mi powiedziała, ze dobrze ze się wszystko dobrze skończyło. To jej powiedziałam, ze nie wiem czy dobrze nie bardzo,a jej chodziło ze bez czyszczenia tylko farmakologicznie.Zero jakiejś empati, a to ze się ktoś ponad rok starał , żeby zobaczyć te dwie kreski to nie ważne.Nawet tabletek przeciwbólowych nie podały chociaż lekarz zalecił , a jak jadlam banana ,bo musiałam być nadczo od rana i zwyczajnie byłam glodna to usłyszałam,ze już futruje.To jest najgorsze co może być.. Gdy ja stałam jak ta sierota w szlafroku po porannym krwawieniu w szpitalu, Pani położna przywitała mnie krótkim: " Po co Pani przyszła, 5 tydzień ?! Po co się przejmować nie wiadomo, czy TO żyje czy nie żyje!" Rozumiecie? Później zaczęły mi mówić te teksty w stylu "Jesteś młoda, jeszcze Ci się uda, itd..." Człowiek nie słucha już w takich momentach takich pocieszeń.... To trzeba przeżyć i wykaraskać się z tego samemu...
Trzymaj się i nie słuchaj tych głupot co mówią inniKochane przepraszam że do was nie zaglądałam ale początki ciazy były dla mnie ciężkie wymioty, mdłości i niestety... w niedzielę dostałam krwawienia poszłam od razu do szpitala. Wczoraj usg potwierdziło najgorsze dzieciatku przestało bic serduszko w 9 tyg czyli 3 tyg temu... jest okropnie... siostra meza stwierdziła że się nie odzywiałam (miałam mdlosci od większości rzeczy mnie odrzucalo) potem jej mąż stwierdził że nie powinnam pracować... jestem załamana czekam teraz na jak okropnie to brzmi oczyszczanie.....
A ile masz lat jeżeli mogę wiedzieć?Dong zamówiony ... mam nadzieje ze szybko przyjdzie bo u mnie śniegu nawaliło i wszysrko pozamykane od dwoch dni... ja jestem juz stara i z racji wieku mam wielkie obawy czy wszystko bedzie dobrze .. czy jeszcze moge byc w ciazy ... i dopiero po pierwszym trymestrze po badaniach prenatalnych sie przyznam rodzinie ....
Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Daj spokój każda z nas była kiedyś tą nową. Ciągle dochodzą dziewczyny. Pisz nam o swoich radościach i smutkach. Od tego tu jesteśmy. Pocieszymy, poradzimy jak będziemy umiały i pocieszymy się razem chętnie.[emoji4]queen_b ja pisałam
Dziękuję bardzo za informację. Poczytam o tym![]()
Ja dziewczyny nie podałam danych do tabelki. Ja Was czytam na bieżąco, mam nadzieję, że jak będę potrzebowała jeszcze pomocy to chętnie udzielicie mi odpowiedzimi tak trochę niezręcznie pisać jak Wy już tyle się "znacie" Po za tym ten miesiąc jest wyjątkowo ciężki. Zawsze przed okresem i w trakcie było słabo.. teraz jest ciągle. Jakoś ogarnąć się nie mogę. Pozdrawiam
Współczuję bardzoKochane przepraszam że do was nie zaglądałam ale początki ciazy były dla mnie ciężkie wymioty, mdłości i niestety... w niedzielę dostałam krwawienia poszłam od razu do szpitala. Wczoraj usg potwierdziło najgorsze dzieciatku przestało bic serduszko w 9 tyg czyli 3 tyg temu... jest okropnie... siostra meza stwierdziła że się nie odzywiałam (miałam mdlosci od większości rzeczy mnie odrzucalo) potem jej mąż stwierdził że nie powinnam pracować... jestem załamana czekam teraz na jak okropnie to brzmi oczyszczanie.....
rozumiem Cie doskonale. U nas serduszko przestało bić w 8 tygodniu
Gadanie ludzi jest czymś czego najmniej potrzebujemy. Ja po poronieniu usłyszałam od drugiej żony mojego teścia "cóż jak zajdziesz w następną ciążę będziesz musiała o siebie bardziej dbać" jakby zarzuciła mi, że w pierwszej nie dbałam. Od teściowej "najważniejsze, że możecie mieć dzieci, nie ma co rozpaczać" dlatego zamknęłam się w domu i nie odbierałam od nikogo telefonu, bo każde takie teksty rozwalały mnie, wiedziałam że nie pozbieram się jak tak dalej pójdzie. Niestety ten kto nie przeszedł takiej tragedii nie zrozumie. Dlatego odetnij się od pocieszaczy, bo nie usłyszysz nic co ukoi Twoje cierpienie. Musicie to przejść sami z partnerem. Czas jest najlepszym lekarstwem. Tylko czas pozwolił mi sie podnieść i walczyć dalej o kolejną ciążę. Dlatego życzę Ci tego z całego serca. Pamiętaj, że będzie łatwiej.