Z małej sprzeczki rozgrzmiała burza.. Nie chce tu opisywać bo i tak cieżko to opisać i zrozumieć komuś z zewnątrz..
Pewnie bede dalej was czytała bo jestem ciekawa jak się każdej poukłada. A moze sie u mnie za pare dni uspokoi i wróci do normy... Zobaczymy... Ale mam trochę dość tych negatywnych emocji w naszym związku - i on tez... Ciekawe czy dotrwamy do pierwszej rocznicy ślubu... Jesli miałoby sie rozpaść to lepiej szybciej niz pózniej, czas biologiczny jest nieubłagany... A jak miałabym nie miec nigdy dziecka to nie mam po co żyć.