Mietowajagodka
Fanka BB :)
A ja za 8 dni nowe starania.
Kotek 87 powodzenia
Kotek 87 powodzenia
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Najgorszy dla mnie jest smutek mojego faceta jakk się nie uda... nigdy nie mogę na to patrzeć...A do tego jeszcze mina mojego meza. Odwrócił się i tez zaczął płakać.... Ehhhhh ja dziś chyba do pracy nie pójdę, nie nadaje się
No właśnie. Każdy niby chce dobrze, ale nie zdaje sobie sprawy, że dla osób które już x czasu się starają lub są po stracie, takie słowa cholernie boląDomyślam się co czujesz... Czuje, że takie rozczarowanie i mnie spotka 21 grudnia.... Boje sie tego....
Najgorsze są pytania a kiedy Wy, kiedy wasza kolej... W tym roku u mnie na swieta nie bedzie takich pytan, beda współczucia i pytania o samopoczucie po poronieniu... rzygam już tym wszystkim... Już praktycznie wróciłam do siebie ale każde takie pytanie to kolejny krok w tył dla mnie.. a ja potrzebuje teraz isc do przodu....
Haha moja mama samo... Jej wody odeszły a Ona nie wierzyła i pojechała do cioci na sylwestraLux a ja Cię zaskoczę. U mnie im bliżej porodu tym lepiej i lżej się czułam. Moja mama ze mną miała tak samo. Ja to nawet chciałam zrobić sobie urodziny- robiłam zakupy, tort zamówiłam, ciasta już miałam w domu, sprzątałam chatę i dzień przed urodzinami wylądowałam na porodówce i urodzin nie zrobiłam. A miałam jeszcze 1,5 tyg. do terminu.Ale synek chciał mieć ten sam termin urodzin co ja i przy okazji chciał mi zrobić wypasiony prezent.
Ja też mu nie mówię, ale on mnie zna jak nikt. Spał jak wychodzilam do łazienki, jak wróciłam popatrzył na mnie i powiedział,, nie martw się mała damy radę,, i zaczęliśmy plakacNajgorszy dla mnie jest smutek mojego faceta jakk się nie uda... nigdy nie mogę na to patrzeć...dwa cykle wcześniej nie informowałam go o testowaniu żeby nie patrzeć naa Jego smutną minę... w ostatnim cyklu nie testowałam wcale. Wczoraj powiedziałam mu : "te ziolka to cuda działają
" , a On tak podskoczył i "jesteś w ciąży?!" - matko jak się rozpromienił... a ja mu: nie, śluz mam... nie wie na jakim etapie cyklu jestem bo już go nie informuję, żeby nie żyć tylko tym
![]()