paulina1994
Fanka BB :)
Też jestem za mierzeniem butów
tylko w takim Poznaniu, Łodzi czy Warszawie ten wybór jest naprawdę całkiem inny, jak ja poszłam do sklepu Emela to z sandałek na Igora mieli jedne jedyne w jego rozmiarze [emoji1745]
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Paula doskonale Cie rozumiem.. ja mieszkam w takiej dziurze ze jedyny obuwniczy to ccc ktory jest w likwidacji.. zeby kupic buty musze jechac do większego miasta albo kupowac online i zwracać jak cos nie pasuje. Moj M pracuje codziennie do 15 i dluzej... Niestety nie znamy dnia ani godz kiedy musi jechać do pracy niespodziewanie.. nad morzem tez ciągle wydzwaniaja.. prywatny tel w osrodku a sluzbowy ma ciągle przy du*ie. Jechac po jego pracy to juz kiepsko bo nim dojade wszystko sie zamyka. Ale np w sierpniu szykuje nam się wyjazd do Poznania moze uda sie wykorzystać pozytecznie na zakupy malemu butów.Też jestem za mierzeniem butówtylko w takim Poznaniu, Łodzi czy Warszawie ten wybór jest naprawdę całkiem inny, jak ja poszłam do sklepu Emela to z sandałek na Igora mieli jedne jedyne w jego rozmiarze [emoji1745]
U nas nie jest może tak źle, ale rewelacyjnie wcale z tymi sklepami, zresztą osobiście wolę zamówić kilka par, na spokojnie przymierzyć i odesłać bo Igor nie zawsze chce współpracować [emoji1745]Paula doskonale Cie rozumiem.. ja mieszkam w takiej dziurze ze jedyny obuwniczy to ccc ktory jest w likwidacji.. zeby kupic buty musze jechac do większego miasta albo kupowac online i zwracać jak cos nie pasuje. Moj M pracuje codziennie do 15 i dluzej... Niestety nie znamy dnia ani godz kiedy musi jechać do pracy niespodziewanie.. nad morzem tez ciągle wydzwaniaja.. prywatny tel w osrodku a sluzbowy ma ciągle przy du*ie. Jechac po jego pracy to juz kiepsko bo nim dojade wszystko sie zamyka. Ale np w sierpniu szykuje nam się wyjazd do Poznania moze uda sie wykorzystać pozytecznie na zakupy malemu butów.
O matko, że wam się chciało [emoji85] ja nie wiem jak przeżyje te 6 godzin jazdyMy z jednego konca polski pojechaliśmy w drugi.W Bieszczadach piękna pogoda. Ale te podróże samochodem są męczące
![]()
Ja z małą Julka jezdzilam do mamy do Holandii.. 1000km.. zaliczyłam busem przewozowym podroz 12h pierwsze wsiadlysmy i ostatnie wysiadlysmy.. wtedy właśnie okazało sie ze Jula ma chorobę lokomocyjną i 3/4 podrozy wymiotowałaO matko, że wam się chciało [emoji85] ja nie wiem jak przeżyje te 6 godzin jazdy
Podziwiam, ja bym się busem nie wybrała z dzieckiem. Nie mam tyle odwagi i nerwówJa z małą Julka jezdzilam do mamy do Holandii.. 1000km.. zaliczyłam busem przewozowym podroz 12h pierwsze wsiadlysmy i ostatnie wysiadlysmy.. wtedy właśnie okazało sie ze Jula ma chorobę lokomocyjną i 3/4 podrozy wymiotowała![]()
Nikt nie wiedzial o chorobie lokomocyjnej. Ja sie tego busa nie balam.. to nie byl czlowiek co jezdzil w te i we w te niewyspany. Jechal jako zamiennik wtedy goscia ktory sie pochorował i znalam go. Pozniej podroze były albo z mama albo z moim M.. ale tez leki juz mozn bylo podawac na lokomocje, zaklejalismy pępek i najczesciej jeździliśmy w nocy. A ostatnia podroz odbyla sie juz samolotemPodziwiam, ja bym się busem nie wybrała z dzieckiem. Nie mam tyle odwagi i nerwówjeszcze te atrakcje, aż mnie wzdryga na samą myśl
My mamy trochę ponad 400 km i nie wiem jak to ogarniemy [emoji86][emoji86][emoji86]Ja z małą Julka jezdzilam do mamy do Holandii.. 1000km.. zaliczyłam busem przewozowym podroz 12h pierwsze wsiadlysmy i ostatnie wysiadlysmy.. wtedy właśnie okazało sie ze Jula ma chorobę lokomocyjną i 3/4 podrozy wymiotowała [emoji85]
Ja też nie, jestem za zbyt nerwowa [emoji23]Podziwiam, ja bym się busem nie wybrała z dzieckiem. Nie mam tyle odwagi i nerwów [emoji14] jeszcze te atrakcje, aż mnie wzdryga na samą myśl