Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Nie wstawiło się zdjęcie.Poszłam do kuchni, coś cicho się zrobiło. Biegnę do pokoju i co widzę.. moje dziecko pierwszy raz poszło samo się położyć. Padło z klockamiZobacz załącznik 1190143
Teraz chyba jestNie wstawiło się zdjęcie.
Jest! Ale slodko z klocuszkami. Madra dziewczynka zmęczyła sie i położyła a to dowód na to jak te nasze brzdące szybko dorastają.Teraz chyba jest
Jak się rano budzi, to wstaje w łóżeczku, patrzy na nas i robi sowę hooo hop hahah na zdjęciach widać, że jest jedno łóżko przy drugimJest! Ale slodko z klocuszkami. Madra dziewczynka zmęczyła sie i położyła a to dowód na to jak te nasze brzdące szybko dorastają.
O ja pierdziele... I to mnie najbardziej wkurza. Zresztą co tu duzo mówić.. wszystko zawodzi.. nawet procedury covidowe. Kolezanka maja wielopokoleniową rodzine w domu.. wszyscy byli chorzy 2tyg temu wlacznie z 2 letnia corka.. rodzice siostra maz.. wszyscy.. goraczka ponad 39, bol głowy i skory. Jak objawy goraczki odpuściły to stracili wech i smak.. powoli wlasnie odzyskują ale jej tata wymeczyl lekarzs o test w piątek.. wynik wczoraj - pozytywny. Wiec choroba trwa dluzej niz te ich 10-14dni. Do tego chodzili wszedzie bo lekarz zalecil im witamine c i odpoczynek. Z sanepidu zero tel. O kwarantannie dowiedzieli sie jak zadzwonili z wojska czy czegos potrzebuja.. interesowali sie tata tylko nikogo więcej z rodziny nie zgłaszali.. to taki smiercionosny ten wirus a procedury pozwalaja im chodzić po dworze..Byłam umówiona na wizytę NFZ do dentysty. Czekanie było 2,5 miesiąca. Dzisiaj dostaje telefon, że lekarz nie przyszedł do pracy i wizyty nie będzie, bo chory. Więc pytań na kiedy przełożona... NA STYCZEN !!!
O ja pierdziele... I to mnie najbardziej wkurza. Zresztą co tu duzo mówić.. wszystko zawodzi.. nawet procedury covidowe. Kolezanka maja wielopokoleniową rodzine w domu.. wszyscy byli chorzy 2tyg temu wlacznie z 2 letnia corka.. rodzice siostra maz.. wszyscy.. goraczka ponad 39, bol głowy i skory. Jak objawy goraczki odpuściły to stracili wech i smak.. powoli wlasnie odzyskują ale jej tata wymeczyl lekarzs o test w piątek.. wynik wczoraj - pozytywny. Wiec choroba trwa dluzej niz te ich 10-14dni. Do tego chodzili wszedzie bo lekarz zalecil im witamine c i odpoczynek. Z sanepidu zero tel. O kwarantannie dowiedzieli sie jak zadzwonili z wojska czy czegos potrzebuja.. interesowali sie tata tylko nikogo więcej z rodziny nie zgłaszali.. to taki smiercionosny ten wirus a procedury pozwalaja im chodzić po dworze..
A czlowiek czeka miesiacami czy latami na wizytę w zależności od specjalizacji i jeszcze mu odwolaja a do stycznia coz.. zdychaj mecz sie.. jesli cos wyskoczy z bolem to klapa.
Nam tlumaczyl sanepid ze kontakt po kontakcie sie nie liczy.. czyli jak M mial kontakt w pracy z pozytywnym to my na kwarantannie.. ale kazdy kto mial z nami kontakt jak np tata, tesciowa to oni juz nie. Covid zaraza tylko tych pierwszychPacjenta na nfz traktują jak gorszy sort... Tym bardziej się nie dziwię, że coraz więcej kobiet decyduje się na prowadzenie ciąży prywatnie, bo to jednak chodzi o nowe życie. Tym sposobem sami to nakręcamy. Ale weź czekaj 3 miesiące, bo lekarz chory akurat w dzień Twojej wizyty... No cóż to jest dno.
Tylko dziekowac Bogu, że się jest zdrowym
A co do covida to już na kwarantannie by musieli byc wszyscy. System by padł. Dlatego zajmują się tylko tymi co mają jakieś objawy. A reszta łazi i zaraza. Teraz jedyne co może zadziałać to izolacja ludzi starszych i obciążonych chorobami. I to tylko wtedy jeśli tego chcą. Bo komu życie miłe sam będzie się pilnował...