• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki 2018/2019/2020 - Udało się! :)

reklama
Dziewczyny mam kątowe zagięcie kości krzyżowej (ogonowej) najprawdopodobniej po jakimś urazie z dzieciństwa, miałam mieć zabieg, ale ostatecznie go nie miałam ponieważ codziennie przyjeżdżały jakieś poważniejsze przypadki i tak leżałam tydzień aż z wkurzenia wypisałam się na własne żądanie teraz już mleko rozlane absolutnie nic nie zrobię i najprawdopodobniej będę miała zleconą CC dla bezpieczeństwa dziecka, jeden neurochirurg stwierdził, że można rodzić SN, drugi, że jego córka miała taką samą sytuację i kość pękła naszczescie dziecko całe i zdrowe a ona 6 tyg w bezruchu (nie wyobrażam sobie) zamierzam pokierować się do tego neurochirurga nr 2 wolę chyba CC niż martwić się czy dziecku albo mi coś się stanie przy SN tylko moje pytanie kiedy w ogóle taki temat podjąć z ginekologiem ? Wiem, że teraz jest jeszcze wcześnie, a nie chciałabym później obudzić się z ręką "w nocniku", że nie zdążyłam zaczęłam rodzić wcześniej czy cokolwiek innego...
Ból już mi zaczyna doskwierać na razie do wytrzymania, ale trochę się boje co będzie potem...
 
Dziewczyny mam kątowe zagięcie kości krzyżowej (ogonowej) najprawdopodobniej po jakimś urazie z dzieciństwa, miałam mieć zabieg, ale ostatecznie go nie miałam ponieważ codziennie przyjeżdżały jakieś poważniejsze przypadki i tak leżałam tydzień aż z wkurzenia wypisałam się na własne żądanie teraz już mleko rozlane absolutnie nic nie zrobię i najprawdopodobniej będę miała zleconą CC dla bezpieczeństwa dziecka, jeden neurochirurg stwierdził, że można rodzić SN, drugi, że jego córka miała taką samą sytuację i kość pękła naszczescie dziecko całe i zdrowe a ona 6 tyg w bezruchu (nie wyobrażam sobie) zamierzam pokierować się do tego neurochirurga nr 2 wolę chyba CC niż martwić się czy dziecku albo mi coś się stanie przy SN tylko moje pytanie kiedy w ogóle taki temat podjąć z ginekologiem ? Wiem, że teraz jest jeszcze wcześnie, a nie chciałabym później obudzić się z ręką "w nocniku", że nie zdążyłam zaczęłam rodzić wcześniej czy cokolwiek innego...
Ból już mi zaczyna doskwierać na razie do wytrzymania, ale trochę się boje co będzie potem...

Mi sie wydaje, ze po co ryzykowac.. a z lekarzem porozmawiac juz zebys wiedziala jaka opinie ma na ten temat.
Ja mialam polamane kregi w ledzwiowym, mam nadzieje, ze to do porodu nie ma znaczenia (nawet sie nad tym nie zastanawialam) ale plecy bola mnie strasznie.
 
Martoosia gratuluję udanej wizyt u. Fajnie że maluszek zdrowi rośnie. Nie było generacji płci?
Wiesz, jak dałam to zdj na grupy skull/nub theory to stwierdziły ze za wcześnie na ocenę. Lekarz też nic nie mówił.
IMG_3250.JPG
 
Mi sie wydaje, ze po co ryzykowac.. a z lekarzem porozmawiac juz zebys wiedziala jaka opinie ma na ten temat.
Ja mialam polamane kregi w ledzwiowym, mam nadzieje, ze to do porodu nie ma znaczenia (nawet sie nad tym nie zastanawialam) ale plecy bola mnie strasznie.
Muszę może tak zrobić lepiej wcześniej i ewentualnie zapisać się już do neurochirurga bo na NFZ na pewno terminy kosmos a po opinie nie zamierzam płacić 300 zł :/
 
reklama
Jej.. Znajoma z innego forum pojechala do szpitala bo plamila wczoraj i niby ok wszystko a wieczorem wody jej odeszly. A 3.52 mala Pola na swiecie:) 34tc jakie to są cudy.. Te nasze dzieci juz takie duze i gotowe w razie czego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry