reklama

Staraczki 2018/2019/2020 - Udało się! :)

reklama
No nie do konca zgodzę sie ze polowkowe to ostatnie takie badanie. Na usg 3 trymestru kiedy dziecko jest juz calkiem spore moga sie ukazac wady lub ubytki na serduszku a to za sprawa ze serduszko ma wieksze dziecko do utrzymania. Oczywiście nasze maluszki wszystkie beda zdrowe.
Ja juz przestalam sie stresowac wizytami.od 30+5 chodze juz co 2 tyg.. Mialam w 33+1 a teraz bede miala w 35+1 i wizyta 18 marca. Poki czuje ze maluch rusza sie normalnie i ja nie czuje nic dziwnego to mam naprawdę spory komfort.
 
Połówkowe to ostatnie takie istotne badanie, że mogą się jeszcze ujawnić jakieś wady, i stąd może stres? Myślę, że już jak będziesz pewna, że wszystko jest ok, a dziecko zacznie urządza dzikie harce w brzuchu to przestaną Cię te wizyty stresowac ;)
@MalaMi24 ja już nawet nie chce pisać jaki stres miałam koło 10 tc, płakałam 3 dni, wyniki badań sugerowały, że jestem chora (nikt mnie nie ostrzegł, że ciąża może zakłamywać wyniki badań laboratoryjnych). Gdy czułam ból brzucha brałam nospe i piłam meliske, myślę że małej nie zaszkodzilam, a uspokoiło mnie to jakoś. Próbuj się odstresować, uspokoić, może jakiś basen, kino, babski wieczór? Kłótni rodzinnych nie da się uniknąć, ale taki stres szybko nam mija, gorszy jest chyba taki permanentny stres.
Chyba tak, panicznie się najpierw bałam kolejnego poronienia, później te prenatalne pierwsze, teraz połówkowe normalnie oszaleć można :( jak pracowałam to jakoś było mniej czasu na myślenie, a teraz jak siedzę w domu odliczam jak nienormalna :/ no i jeszcze dochodzi kwestia ruchów, że chyba jeszcze ich nie czuję, a czytam, że koło 18 tyg już powinnam coś czuć i tak w kółko coś !
 
Na maksa mnie stresowały wizyty, nie ważne, ktory byl trymestr, zawsze się bałam czy wszystko ok. Przed.prenatalnymi jednymi i drugimy to już tydzień wcześniej miałam problemy ze spaniem ;) a jeszcze w dzieńpierwszych prenatalnych nie umiałam rano znaleźć tętna na detektorze....
Ale spoko Paulinka, jak się dzidzia urodziz to będze jeszcze gorzej, uwierz mi :D miliard mysli na sekunde: czy dobrze przybiera na wadze, czy śpi za dużo/za mało, czy nie za bardzo wygina sie w prawą/lewą stronę?, czy te dzwieki, ktore wydaje są normalne? A co to za wysypka?? [emoji23][emoji23][emoji23]
Dlaczego ciąża trwa 9 msc, a nie 3 ? Szybciej by zleciało [emoji14]
Ja osobiście okropnie się boje, jeszcze jak wyświetla mi na fb co chwilę jakieś chore dziecko itd to już w ogóle wyobraźnia okropnie działa ! :/ Wydaje mi się, że w pierwszej ciąży ta świadomość była mniejsza i ja nie myślałam o poronieniu, że jakieś mierzenia będą sprawdzania wiesz podchodziłam do tego bardzo naturalnie, jak się okazało na USG, że maluch nie żyje to było to dla mnie takie dziwne, że nie krwawilam, nic nie bolało i jak to możliwe, pamiętam, że jeszcze wierzyłam że może lekarz się pomylił, a teraz im dalej w las tym gorzej :/ jeszcze się nie urodziło, a ja już myślę czy monitor oddechu muszę kupić, czy laktator jest potrzebny czy ubrania kupować na 56 czy 62, a jak się urodzi przestanę chyba spać...[emoji23]
 
No nie do konca zgodzę sie ze polowkowe to ostatnie takie badanie. Na usg 3 trymestru kiedy dziecko jest juz calkiem spore moga sie ukazac wady lub ubytki na serduszku a to za sprawa ze serduszko ma wieksze dziecko do utrzymania. Oczywiście nasze maluszki wszystkie beda zdrowe.
Ja juz przestalam sie stresowac wizytami.od 30+5 chodze juz co 2 tyg.. Mialam w 33+1 a teraz bede miala w 35+1 i wizyta 18 marca. Poki czuje ze maluch rusza sie normalnie i ja nie czuje nic dziwnego to mam naprawdę spory komfort.
No jasne, ale to takie wiesz sprawdzające w ogóle anatomię tego dziecka czy wszystko prawidłowo się rozwinęło i chyba podświadomie ten stres jest ogromny, chciałabym już ten 21 marzec żeby mieć to za sobą, później też pewnie będę się stresować, ale jakoś na razie wiesz myślę o tym co jest najbliżej ;)
 
Dlaczego ciąża trwa 9 msc, a nie 3 ? Szybciej by zleciało [emoji14]
Ja osobiście okropnie się boje, jeszcze jak wyświetla mi na fb co chwilę jakieś chore dziecko itd to już w ogóle wyobraźnia okropnie działa ! :/ Wydaje mi się, że w pierwszej ciąży ta świadomość była mniejsza i ja nie myślałam o poronieniu, że jakieś mierzenia będą sprawdzania wiesz podchodziłam do tego bardzo naturalnie, jak się okazało na USG, że maluch nie żyje to było to dla mnie takie dziwne, że nie krwawilam, nic nie bolało i jak to możliwe, pamiętam, że jeszcze wierzyłam że może lekarz się pomylił, a teraz im dalej w las tym gorzej :/ jeszcze się nie urodziło, a ja już myślę czy monitor oddechu muszę kupić, czy laktator jest potrzebny czy ubrania kupować na 56 czy 62, a jak się urodzi przestanę chyba spać...[emoji23]
Dlstego ja jestem zdania, ze wraz z pojawieniem się 2 kresek mamusia powinna dostać bana na cały internet [emoji23][emoji23]
 
Chyba tak, panicznie się najpierw bałam kolejnego poronienia, później te prenatalne pierwsze, teraz połówkowe normalnie oszaleć można :( jak pracowałam to jakoś było mniej czasu na myślenie, a teraz jak siedzę w domu odliczam jak nienormalna :/ no i jeszcze dochodzi kwestia ruchów, że chyba jeszcze ich nie czuję, a czytam, że koło 18 tyg już powinnam coś czuć i tak w kółko coś !
Paulina w pierwszej ciąży ruchy poczułam też późno na pewno po 20tc więc tym się nie martw [emoji6] ja też się boję, staram się jakoś trzymać, optymistycznie podchodzić i najmniej myśleć o złych rzeczach ale czasami nie da się wyłączyć myslenia niestety.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry