• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Staraczki 2018/2019/2020 - Udało się! :)

Ja mam 36+1. Fifi wazyl wg usg 3300g. Narazie spokoj nic sie nie dzieje. Dzwoniłam do lekarza i mam czekac spokojnie bo wiadomo nie zawsze od razu sie zaczyna a z Jula zaczelo sie po kilku godz. Maly kopie jak zwykle skurczy nie odczuwam jedynie ucisk na szyjke. Jak cos sie zacznie mamy jechać od razu a jak nie to moze wytrwam do wizyty w poniedziałek.. Boze ja potrzebuje 2 tyg jeszcze.
 
reklama
Moze przy drugim dziecku jest sie spokojniejszym. Mi gin powiedziala, ze jak bedzie krew, wody, skurcze, albo slabe ruchy mam jechac do szpitala wiec tak bym zrobila.
 
Liczba nie bylabys ;) i tak by cie nie przyjeli szkoda nerwow na szpital

Mi raczej chodzilo o sprawdzenie czy wszystko dobrze i moge isc do domu. Jakos w 20tyg mialam mniej nerwow, bo i tak malo sie dało zrobic jakby co, teraz to juz sie bardzo boje, ze jeszcze na koncowce cos :/ jestem panikarz dlatego mowie z wlasnej perspektywy.

Malina juz raz tego czopa przezyla to wie jak to wyglada ;)
 
reklama
U mnie od odejścia czopa skurcze sie robiły coraz bardziej regularne az wieczorem doszły do co 5 min i dopiero jechałam. A i tak rozwarcie na 1 cm [emoji23] cały dzien na nic. Ale z racji przyjazdu wieczorem mnie zatrzymali a od rana juz miałam 3 cm i brali na porodówkę bo mówią ze z każdym kolejnym szybciej idzie i nie ryzykowali.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry