Hej dziewczynki, sorki za to że się nic nie odezwałam. Zuzia, godz 9:20, 3260g 56cm. Karmiona jest mm bo mało co mam mleka, czekam jeszcze na większą produkcję [emoji1787]
Cesarka byla trudna, ten stan po tylu latach był okropny. Z dwie godziny mnie robili na tej sali. dochodzenie do siebie przeokropne jak to po cięciu [emoji23] plusem jest że wstałam bez problemu przy pionizacji. Tyle że na kolejny dzień miałam straszny problem z jelitami. Bmoj brzuch to myślałam że mi pęknie, tak się wszytko uzbierało a ja ani bączków, ani dwójki. Masakra. Teraz już ciut lepiej.
Patrzę na tą pucię to nie moge uwierzyć że już wyszła i jest nasza [emoji7]
Zobacz załącznik 1018597Zobacz załącznik 1018598Zobacz załącznik 1018599