L
Lad
Gość
U mnie leki blokowały. Jak je odrzuciłam to późno bo późno ale pęcherzyk ładnie urósł i pękł.No bo to pokazuje tylko skok hormonu, a i tak jest dużo innych czynników, że owulacji nie ma niestety :/
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
U mnie leki blokowały. Jak je odrzuciłam to późno bo późno ale pęcherzyk ładnie urósł i pękł.No bo to pokazuje tylko skok hormonu, a i tak jest dużo innych czynników, że owulacji nie ma niestety :/
A jakie leki brałaś i na co jeśli mogę wiedzieć?U mnie leki blokowały. Jak je odrzuciłam to późno bo późno ale pęcherzyk ładnie urósł i pękł.![]()
Dostinex i progesteron besins na rzekomy zespół LUF którego nie miałam.A jakie leki brałaś i na co jeśli mogę wiedzieć?
No niestety... Wg tego lekarza miałam jeszcze raz zajść w ciążę z tymi lekami i wtedy zobaczyć jaka ciąża bedzie i ewentualnie może wtedy badania jakieś wdrożyć. Nie powiem, że to najgorszy lekarz, bo tarczyce doprowadził mi do porządku ale potem za mocno kombinował jak wróżbita. A lekarz w klinice całkiem inne podejście w ogóle, na prawdę byliśmy w szoku - oczywiście pozytywnie.Aha źle zdiagnozowana byłaś. Czasami brak słów mi na lekarzy. Zamiast pomoc to jeszcze szkodzą. A potem się dziwią że większość społeczeństwa nie ma zaufania do lekarzy i nie chcą chodzić nawet jeśli im coś dolega. Bo pójdą do lekarza z jedną choroba A wyjdą z paroma. Coś o tym wiem.
Do mojego ginekologa, do którego chodziłam jeszcze do niedawna nie pójdę bo on powiedział, że to nie jest potrzebne. Pójdę do innego, już jestem zarejestrowana na wtorek. Kiedyś do niego chodziłam - najpierw zdiagnozował mi po jednym usg PCOS i na to zalecił brać Ovarin, poprawy nie było (cykle trwały 50-80 dni) powiedział, że taka moja natura i nic z tym nie zrobi, a na sam koniec kazał mi zajść w ciążę to się ureguluję.A masz jakiegoś tam swoje gin z NFZ w razie właśnie takich sytuacji żeby wypisal skierowania na różnego rodzaje badania?
Tzn wiesz ja mu powiem, że chodzę prywatnie i ten lekarz nie ma podpisanego kontraktu z NFZ i nie może dać mi skierowania. Tym bardziej, że ani lekarz wystawiający skierowanie ani placówka w której pracuję nie ponosi kosztów badań.Spróbować nie zaszkodzi ale wcale się nie zdziwię jak Ci powie że jak już do niego nie chodzisz to nie ma podstaw dawać skierowania na tego typu badania. Ale życzę powodzenia i oby się udało. Bo jeśli są refundowane to dlaczego nie skorzystać i za nie płacić duże pieniądze.