Pewnie takich jak my jest więcej....
A mi się @ opóźnia... Test 2 dni temu wyszedł negatywny, dziś rano też, a jednak @ nie ma, a ja mam jakieś takie irracjonalne przeświadczenie, że jestem w ciąży.
Tydzień temu byłam u mojej ginki, stwierdziła że endometrium wygląda ciążowo - bo z grubości wynikało, jakbym była 2 dni przed @ a do terminu @ było jeszcze 5 dni. Może jednak?
Tak to jest - wczoraj deprecha, dziś nadzieja... Chciałabym wreszcie mieć już pewność, nie przeżywać tej huśtawki...
Nie pójdę na betę, nie zrobię kolejnego testu, nie mam już siły na to. Mnie się te kreski już powoli w głowie robią - widzę coś, potem nie widzę, to już trochę za daleko dla mnie. Jak do soboty nie dostanę @ to w niedzielę zatestuję. Ale wcześniej nie. I najwyżej - co ma być to będzie i tak.