Dzięki za info, Airfix. Próbuję to jakoś trochę ogarnąć, ale szczerze mówiąc oboje z m traktujemy to chyba bardziej jak zabawę...
Te testy, mierzenie temp, jakoś trudno mi to traktować poważnie - za dużo domysłów, za dużo subiektywizmu. Nie wiem. Może rzeczywiście gdybym ściśle przestrzegała tego mierzenia temp o tej samej porze, przed wstaniem z łóżka, itp to byłoby inaczej, ale u mnie to nierealne - moje dzieci nie uznają mamy jako człowieka - nie mam praw

Rano mam się zerwać z łóżka i lecieć biegiem robić śniadanie, dać pić, przebrać, przewinąć, przytulić, włączyć bajkę, znaleźć misia itp.
Ale może tylko ten wrodzony sceptycyzm powoduje, że jakoś temu wszystkiemu nie dowierzam?
Zobaczymy. Oglądałam na ovufriend wykresy w galerii i wychodzi na to, że dziewczyny bardzo przestrzegają zaleceń, godzin itp. I wielu udaje się zajść, być może dzięki temu...
Jak nam się nie uda w tym cyklu to spróbuję się trochę zdyscyplinować... choć to trudne dla kogoś, kto całe życie uprawiał tzw. "wolny zawód"...