Hej dziewczyny.
Jak się macie? Jakoś cisza się zrobiła, ale po części rozumiem. Ja też czekam teraz na efekty działań i jakoś tak się skupiłam na tym czekaniu, że aż trudno mi zająć się czym innym. Może tym razem się udało? Wszystko wskazuje na to, że ovulkę miałam 30.09 jednak,ovufriend potwierdził, tempka rośnie... kto wie. Na testowanie poczekam do terminu, czyli do 16.10. Choć nie wiem czy wytrzymam tyle. Najchętniej testowałabym już dziś....
Tak się jakoś rozmarzyłam, ale u mnie najlepszym wskaźnikiem ciąży jest objaw, który nie występuje u większości dziewczyn - mam nagły i znaczący przypływ energii... Wtedy zaczynam remonty w domu, przemeblowania, wielkie zmiany w ogrodzie itp. Większość dziewczyn pisze, że raczej są zmęczone, bez energii, i ciągle śpiące, a ja bym mogła góry przenosić... Na razie takiego przypływu nie czuję, ale to trochę za wcześnie...
Jak zacznę malować albo kafelki zmieniać to będę wiedziała...
Swoją drogą - uwielbiam taką robotę. Zawodowo całe życie pracuję głową i taka fizyczna praca bardzo mnie odpręża...