aniay myślę, że Airfix ma rację. Jak ktoś ma problem z owulką to powinien spróbować stymulacji clo. Ja nie miałam nigdy ale jak starałam się bezowocnie ponad rok to mi ginka dała clo na 1 cykl, żeby tą owulację wzmocnić. W tym akurat cyklu nie zaszłam tylko w następnym (ale wtedy już byłam bez clo).Współczuję Ci bo wkurzające jest takie czekanie na owulkę. Ja mam 25dc i też niecierpliwa jestem.W piątek i sobotę podbrzusze okresowo mnie pobolewało, dodatkowo wmawiam sobie już jakieś objawy. Ale dzisiaj czuję się dużo lepiej i już normalnie. Zakładam, że cykl zakończy się @- kwestia paru dni. Ja jak zajdę w ciąże to pewnie w jak najmniej oczekiwanym momencie więc chyba mi zostaje wyluzować, tylko jak gdy te hormony buzują i robią z człowieka głupka, szczególnie w tej fazie lutealnej.
madzialenka jakby się udało to faktycznie szybki traf byłby u Ciebie. Nawet nie poczułabyś co to staranka.Niestety trzeba teraz czekać.
Airfix co u Ciebie?