reklama

Staraczki forever!

reklama
wiesz co sie dzialo z malym zaraz po urodzeniu, prawda? a wiedz jak pojechalismy do lekarza do Torunia nastepnego dnia po przewiezieniu malego z Chelmzy to lekarka nam tlumaczyla ze w zwiazku z tym ze mialy mial tak wysoki poziom bilirubiny(zoltaczka)i infekcji jest duze prawdopodobienstwo zmian w mozgu.
no i wlasnie dzis beda badac glowke malemu. tylko ze to jest tak ze teraz moze wyjsc ze wszystko jest ok a np dopiero w 2 roku zycia cos sie ujawni, albo jeszcze pozniej:-(
 
Cześć:)

Wiola &&&&&&&&&&&&&&&&& żeby bylo dobrze:))

Ewcia ależ Mikoś skupiony na tym koperku:)) Super że dzień udany:))
Aż miło się czyta:)

Pok ja z kolei jestem za niepomaganiem, ale to faktycznie tak jak Kotek napisał - widac które dziecko chce a które nie. Wiki nie chciała więc na siłę nie pomagałam... Mojej siostry syn nie chciał a oni i tak go sadzali na siłę - takiemu pomaganiu jestem przeciwna. No i przede wszystkim to jestem za NIE PRZESZKADZANIEM!!!Dzieć wie najlepiej co już może i chce robić - typu stanie siadanie itp:)

Kocie co tam na marsie?? Współczuję nocki:( łączę się w bólu i podaję celebrycką (dziś w menu sypana, mocna).

Wikuśka mi dziś urządziła taką nocke że nie jestem pewna czy spałam... Od 22 jak tylko się położylam to ona sie turlała po łóżku i najbardziej krzyczała jak się doturlała do taty a on spał i nie chciał się przesunąć... no i jak na ręce brałam żeby utulić to też był wrzask... Panadol nie dal rady - ale może za mało dałam... ale w sumie to ona przy tym turlaniu nie płacze tylko pojękuje więc nei wiem co to... Siostry mała jak tak miała to się okazało na IP że gazów dużo w jelitkach... spróbuję może dziś coś odgazowującego dać....

Dziś cały dzień będe w piwnicy:-(:-( musze się obrobić bo od wtorku chcę urlop.
 
Witam :))

Rurecko, aaa, to już chyba wsio wiem:sorry: aaa co do sadzania, to ja tam pomagałam troszkę Mikosiowi:zawstydzona/y: ale siedział np. sam, ale posadzony bez oparcia jak miał 5 mscy, a z plecków na brzuszek przekręcił się 11 września, czyli miał ponad 4 msce:tak: po miesiącu z brzuszka na plecki:tak: ale żeby sam usiadł z leżenia,. to nie ma mowy, późno sam wpadł na to jak samemu usiąść, nie pamiętam już dokładnie ile miał, ale kojarzę, że coś koło 8-9 mscy, wtedy już raczkował:tak:

Poczku, ja też już chyba się domyślam o co Rureczce chodziło...

Kotku
, Monia współczuję nocki...

Wiolu, będzie wszystko dobrze:tak:

i nie pamięta co dalej:zawstydzona/y:
 
Franio podciaga sie jak daje mu paluszki i chce siedziec, rowniez jak lezy na moim brzuchu to podnosi sie sam do siedzenia ale ja sie boje ze to za wczesnie. Iwcia siedziala pewnie jak miala 7 mcy.
maly umie przekrecac sie z plecow na boki i z brzucha na plecy.
 
WIOLA DUŻE prawdopodobieństwo zmian w mózgu????? Tak Wam powiedziała???? O matko........ co za lekarz :((( Wiolu, wszystko będzie w jak najlepszym porządku, prawdopodobieństwo jest BARDZO MAŁE, i gwarantuję to, chociaż nie jestem lekarzem :* Tylko nieleczona, najcięższa żółtaczka "może prawdopodobnie" uszkodzić mózg. Ale nawet, jeśli są jakiekolwiek zmiany, dzieci w tym wieku mają niesamowite zdolności regeneracyjne! Wszystkie tkanki szaleńczo rosną i się rozwijają :))))) Będzie dobrze!
 
reklama
O Matko Wioluś co za debilna lekarka!!!! Ja nie wiem po co tacy ludzie zajmują się dziećmi. Lekarz powinien uspokajać rodziców a nie ich straszyć!!!!!
Wszystko będzie dobrze! Ale rozumiem czemu sie denerwujesz. tym bardziej &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

coś ja jeszcze chciałam ale piwnica wzywa....

aaa chyba musze kupić młodej lalke z wózkiem i kuchnie z wyposażeniem.... W sali zabaw wszędzie wczoraj chodziła z lalą w wózku a ostatnie pól godz siedziałyśmy w takim domku plastikowym i tam była kuchnia ze sprzętami... robiłyśmy obiad i herbatkę i naczynia myła.... oczywiście lala w wózku była obok:)

będę zaglądać:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry