reklama

Staraczki grudniowe 2012

reklama
Karola, strasznie mi przykro, że tak się skończył ten cykl :((

też jestem rozczarowana bo zapowiadało się bardzo ładnie, wnioskując po wykresie myslałam, że będzie happy end, no ale jednak nie tym razem :-(

stwierdzam, że będę mierzyć temperaturę tylko do owulacji, potem chowam termometr by się nie nakręcać, że np. ładnie idzie do góry, bo te wykresy tylko dają złudną nadzieję, że się udało... a potem jest rozczarowanie...

annie, kasieczek Wy też brałyście Letrox? w jakich dawkach? czego mam się po nim spodziewać, lepszego czy gorszego samopoczucia? są jakieś skutki uboczne?

emalia wszystkiego naj, naj, zresztą sama wiesz czego wszystkie Ci życzymy! :tak:
 
Emalia masz dzisiaj urodzinki? To wszystkiego naj i oczywiscie fasolki jak najszybciej :-)


Annie czuje sie znosnie , narazie nie mam strasznych mdlosci i wymiotow prawdopodobnie wogle ich miec nie bede bo ani przy pierwszej ani przy drugiej ciazy nie mialam takich objawow wiec duzo za tym przemawia. Czasmi robi mi sie niedobrze ale da sie wytrzymac.
Nie znalazlam chetnego do mycia okien wiec wczoraj pomalutku sama je pomylam i powiesilam firanki .
 
Hej! Ja dziś zaczęłam badanka. W końcu! Zrobiłam dziś TSH i Prolaktynę. Miałam też zrobić wymaz pod kątem bakterii ale pielęgniarka powiedziała, żeby poczekać do jutra na wyniki i dopiero wtedy szukać dalej przyczyny. W sumie ma rację. 2 dni mnie nie zbawią. Wyczytałam jednak, że wpływ na zajście mogą mieć bakterie, które posiadam w pęcherzu ( 2 zapalenia pęcherza ostatnio, bakterie w cytologii...). Są też opinie - i tu uwaga dla Karoli - że podobno nawet infekcja w zatokach może mieć wpływ na funkcjonowanie jajników bo podobno z krwią bakterie przedostają się właśnie do przydatków :surprised:

Kasieczek, życzę aby przykre dolegliwości minęły jak najszybciej...

Emalia, Wszystkiego najlepszego !!!! :-)

Annie, co do tej babeczki gin u której byłam to sama nie wiem... W sumie chciałam, żeby ktoś w końcu się mną zainteresował ale ona odrazu chciała mnie kłaść na stół operacyjny ... Uważam, że nie jest to dobra decyzja. Szukałam o niej czegoś w necie i nic nie ma, to młodziutka ginekolog.....jak mam teraz wybór to jak dla mnie jest zbyt mało doświadczonym ginem, żeby mnie prowadzić. No chyba, że zmienię zdanie. W ogóle to lipa bo nie dość, że mój Gin jest chory to ten co miał mi robić laparoskopię i byłam umówiona pod koniec lipca na konsultację - również jest chory!!! :szok: Jakaś katastrofa! Obaj moi lekarze leżą w szpitalu :/ Normalnie nie wierzę... Wizyta w sprawie enometriozy przesunięta została na wrzesień. Uwaga powtarzam: WRZESIEŃ !!! Mój magiczny miesiąc przepowiedziany przez wróżkę :rolleyes:
 
Ostatnia edycja:
i tu uwaga dla Karoli - że podobno nawet infekcja w zatokach może mieć wpływ na funkcjonowanie jajników bo podobno z krwią bakterie przedostają się właśnie do przydatków :surprised:

no nie gadaj nanncy!!! :szok:

no ja tam mam kilka sporych nacieków zapalnych!!!!! :szok:

o ja pierdziele, może to ma właśnie wpływ na to, że nie mogę zajść :szok:
kolejna rzecz do wyeliminowania.

muszę umówić się na HSG to potwierdzimy lub wyeliminujemy opcję z niedrożnymi jajowodami.
tarczyca już pod kontrolą, zaczęłam brać leki.
22.07 wizyta u laryngologa w Łodzi, zobaczymy co z tymi moimi dziurami w zatokach no i z tymi stanami zapalnymi.

nanncy będę się śpieszyć ze wszystkimi moimi diagnozami by wyeliminować wszelkie przeciwności do wrzesnia, bo jak pamiętasz wrzesień to też będzie mój szczęśliwy miesiąc :-D
 
emalia - wszystkiego naj kochana:*
Marcia ja wczoraj myslalam o tym co powiedziala tobie twoja ginka ze nie ma infekcji , a skad ona to moze wiedziec:confused:
na mnie patrzylo 5-ciu lekarzy i nie widzialo infekcji , ja tez jej nie czulam i dopiero z wymazy z kanalu szyjki macicy wyszlo ze jest i to dosc duza infekcja , a lekarz poprostu kontrolnie pobral wymaz , a ja bylam swiecie przekonana ze nic nie wyjdzie bo przeciez nie mam ani jednego objawu a tu ciul:szok: ja jestem przerazona infekcjami bo to bylo prawdopodobnie przyczyna mojego wczesniejszego porodu w 26tygodniu. dlatego ja jestem, zdania ze " na oko to sobie lekarz moze kawe poslodzic" ale niestety czasami tak lekarze traktuja infekcje bagatelizuja , u mnie wymaz z kanalu kosztuje 33zl za bakterie i 35 za grzyby wiec 68 zl za ogolny wymaz a pozniej jezeli ktos chce antybiogram to tez moze go zrobic ze w razie czego wiedziec czym to leczyc, bo np. w poprzedniej ciazy mialam uplawy i gin ciagle dawal clotrimazolum a okazalo sie ze niestety to nie dziala tak naprawde na najpopularniejsza odmiane grzybow. takze kochana ja cie nie chcialam bron boze nastraszyc tylko zeby wiesz taka lampka ci sie swiecila bo ja naprawde odwiedzilam sporo lekarzy i wiekszosc to bagatelizuje i to na maksa.
Karolka - moze tak zrob , ja nigdy tempki nie mierzylam bo dopiero bym oszalala ... wiem ze te czekanie... i trzymam&&&

przedwczoraj moj M. patrzy ze siedze na kompie bo was podczytywalam , i mowi do mnie co fajnego czytasz a ja do niego a co chcesz dolaczyc wiesz sluzy , szyjki , mdlosci wareczki i te sprawy a on nie nawet nie koncz hehehe ale mialam ubaw:-D:-D:-D
 
Mareczko dziekuje za rade, wiem ze infekcje moga byc przyczyna tragedii w ciazy dlatego zrobilam w maju wszystkie wymazy i badania na bakterie ktore moga miec negatywny wplyw. Zobacze jak bede sie czula bo tez nie chce nadmiernie tam na dole grzebac bo pamietam jak mi babka mowila ze to jest taka ingerencja i ze moge plamic po tym wiec nie bede nic narazie robic poczekam az wroci moja ginka bo to bylam prywatnie u innego gina. Poki co swedziawki byly tylko na zew. I minely wciagu dwoch dni.
 
Marcia mi wlasnie wtedy gin powiedzial ze czasami to cholerstwo siedzi w szyjce i dlatego moze byc bezobjawowe i pozniej wyczytalam ze faktycznie wystepuje bezobjawowo, ja jak robilam wymaz to mi gin powiedzial ze bakterie to jedno a grzyby to drugie bo jezeli zrobie tylko na bakterie to wyjdzie ze jest ok a sie moze okazac ze sobie jakis grzybek siedzi
 
reklama
Marka i Marcia - no dokładnie, bakterie to jedno a grzyby coś zupełnie innego i innymi lekami je się leczy. Kurczę, ja dzisiaj poszłam na wymaz i w końcu nie zrobiłam bo babki nie wiedziały czy lepiej zrobić wymaz z pochwy czy z szyjki a to też zupełnie inne sprawy. Matko jedyna! Wystraszyłam się tymi infekcjami... :szok: Ja się dziś wstrzymałam a może jednak warto to zrobić przed ciążą??? Zresztą co ja gadam, napewno warto! Tylko lepiej z szyjki czy z pochwy? Co radzicie? Wiece coś może o wpływie bakterii e.coli którą mam często w pęcherzu - na płodność i fasolkę?

Karola, no serio, kurczę, któraś dziewczyna pisała na lipcówkach o tym chyba. Albo przeczytałam w necie..bo już mi się myli to wszystko... Czytałam, że ktoś tam miał stan zapalny migdałków i po usunięciu udało się zajść. W migdałkach często siedzi gronkowiec. Szukałam wczoraj o tym i o zatokach bo ja też wojowałam z nimi. Znalazłam sporo o zapaleniu przydatków. Z krwią bakterie latają po całym organizmie i tak to jest. I racja, czasem człowiek ma gdzieś infekcję a potem nagle: ropne zapalenie spojówek, stan zapalny jamy ustnej itd..to wszystko może się roznosić ale czytałam głównie o tych zatokach i migdałkach :confused:. Kurczę, trzeba wziąć na to poprawkę bo takie czytanie w necie to wiesz... wszystko można wyczytać. No i teraz doczytałam, że zapalenie przydatków raczej dawałoby jakieś objawy, typu bóle podbrzusza, gorączka itp...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry