reklama

Staraczki grudniowe 2012

Jak Karola zaciązyła pisałam posta - "kolejne staraczki umawiac sie na HSG by móc odwoływać przez zaciążenie ;):)" no i jest!!! Basik czadowo :) Ale się ciesze, normalnie jak któras zaciąża to przeżywam jakbym to ja z rana wstawała i sikała na testy :)
 
reklama
Basik - no widzisz! - zawsze trzeba mieć nadzieje ! i co ja widzę ... niespodzianka ;-) Trzymam kciuki dalej i powolutku ślę gratulacje :-D

co do HSG faktycznie załóżcie kółko i niech kolejne dziewczyny przychodzą na forum z zamiarem pójścia na HSG i niech je tak szczęśliwie odwołują - chociaż ja jestem wyjątek od reguły bo już byłam na HSG i jakoś wtedy nic się nie zadziałało :-D

Dziś moja siostrzenica wychodzi ze szpitala :-D , jutro jedziemy ją odwiedzić - a od przyszłego tygodnia 2/3 dni jadę na służbę ją pilnować.
Znacie moje zdanie na ten temat ... na chrzestną nie bo nie miałam kasy, ale jak coś się dzieje to Asia ratuj ...
Denerwuje mnie to, ale co te biedne dziecko winne, jak mogę mu odmówić :-D
 
Butterkko -przykre to co piszesz o siostrzenicy. ale fakt dzieciątko niczemu nie jest winne.. jednak.. no lipa. ja jestem chrzestną u siostry i jej bynajmniej fakt braku kasy nie przeszkadzał, jakoś to wydawało sie normalne, nawet drugie imie chrzesnica ma po Mnie :) u mnie tez siostra bedzie chrzesntną, a kasy od niej nie oczekuje. No lipa.. ale tak jak piszesz gdy coś trzeba to juz ma kto wołac o pomoc.!
 
Kasiu - dziecku nie odmówię, ale swoje myślę.
U mnie tak samo - mamy tylko siebie , i nie wyobrażam sobie wsiąść kogoś innego na np. świadka do śluby i potem chrzestną jak nie właśnie jedyną siostrę - ale cóż :cool2:
 
Basik jejuniuu co za superowe wieści !!!! :))))))

Butterko dobrze ma z Tobą siostrzenica :) Ja też tego nie rozumiem, takich wyborów.. mój brat jak został chrzestnym był jeszcze w liceum i wcale mi to nie przeszkadzało, ma rewelacyjny kontakt z Kacprem i zawsze mogę na niego liczyć w pomocy, nawet z przedszkola mi go codziennie odbiera, teraz jak jestem uziemiona ;) To jest ważne, a nie kasa... siostry nie mam, ale mój mąż ma dwie. Jedna jest już chrzestną, a druga miała być teraz (chociaż zaciskałam zęby, bo dziewczyna ma pstro w głowie, tylko imprezy się dla niej liczą i żeby rodzice wszystko za nią z robili, jak coś potrzebuję to wie gdzie brata znaleźć, a jakby trzeba na odwrót to tyłek wypnie, na fb wystawiła zdjęcie małego i podpisała "gratulacje bracie" , a nawet nie była go zobaczyć...) No ale ostatnio na dniach okazało się że nie chce być chrzestną... Ja zawsze chciałam swoją przyjaciółkę, ale ona siedzi teraz w Anglii i jutro się jej zapytamy. Mam nadzieję, że się zgodzi, bo z bliskiej rodziny to mam samych facetów i nie ma kogo poprosić innego
 
reklama
Dziewczyny, z tymi HSG i Laparo naszymi to normalnie jakieś czary !!!! :-D A moja bliska koleżanka, która ma takie same problemy jak my i stara się już bardzo długo, w tym cyklu lub w kolejnym wybiera się właśnie na HSG. Chyba zaproszę ją do naszego forum co by dodać fluidków przed zabiegiem hihi ;-).

A ja dzisiaj strasznie się zdenerwowałam. A dokładnie to zdenerwowała mnie Pani z rejestracji od ginekologa. Nie byłam na umówionej wizycie bo byłam w szpitalu i chciałam umówić się na ten wtorek, jak lekarz zalecił. Nie dość, że kończy mi się Luteina, mam do odbioru i omówienia wyniki i powinnam dostać skierowanie na kolejne badania to już nie wspomnę o zwolnieniu, które też mam do jakiegoś terminu....a babka mówi, że w tym roku nie mają już miejsc !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :szok: I nie ważne, że jestem w ciąży, że wizyty wymagają stałych dat a ja nie mogłam przyjść bo byłam w szpitalu z zagrożeniem. jak przegapiłam termin - to moja strata, mam czekać do połowy stycznia !!!!!!!!! hahahaha. No mówię Wam, kłóciłam się z tą babą i wiem, że mam rację bo czytałam w prawach kobiet w ciąży. W końcu zgodziła się, żebym przyszła ale mam gadać z lekarzem czy mnie przyjmie bo ona mi karty nie wyciągnie sama i koniec !!!!
Jakoś to załatwię bo wiem na 100% , że mój gin mnie przyjmie ale co mnie zestresowała to mała głowa, no i jeszcze dojdzie stres, że muszę tam siedzieć nie wiadomo od której i czekać na gina, żeby go łapać za rękaw, żeby im przetłumaczył, że mają mi wyciągnąć kartę :dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry