Dziewczyny, z tymi HSG i Laparo naszymi to normalnie jakieś czary !!!!

A moja bliska koleżanka, która ma takie same problemy jak my i stara się już bardzo długo, w tym cyklu lub w kolejnym wybiera się właśnie na HSG. Chyba zaproszę ją do naszego forum co by dodać fluidków przed zabiegiem hihi ;-).
A ja dzisiaj strasznie się zdenerwowałam. A dokładnie to zdenerwowała mnie Pani z rejestracji od ginekologa. Nie byłam na umówionej wizycie bo byłam w szpitalu i chciałam umówić się na ten wtorek, jak lekarz zalecił. Nie dość, że kończy mi się Luteina, mam do odbioru i omówienia wyniki i powinnam dostać skierowanie na kolejne badania to już nie wspomnę o zwolnieniu, które też mam do jakiegoś terminu....a babka mówi, że w tym roku nie mają już miejsc !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

I nie ważne, że jestem w ciąży, że wizyty wymagają stałych dat a ja nie mogłam przyjść bo byłam w szpitalu z zagrożeniem. jak przegapiłam termin - to moja strata, mam czekać do połowy stycznia !!!!!!!!! hahahaha. No mówię Wam, kłóciłam się z tą babą i wiem, że mam rację bo czytałam w prawach kobiet w ciąży. W końcu zgodziła się, żebym przyszła ale mam gadać z lekarzem czy mnie przyjmie bo ona mi karty nie wyciągnie sama i koniec !!!!
Jakoś to załatwię bo wiem na 100% , że mój gin mnie przyjmie ale co mnie zestresowała to mała głowa, no i jeszcze dojdzie stres, że muszę tam siedzieć nie wiadomo od której i czekać na gina, żeby go łapać za rękaw, żeby im przetłumaczył, że mają mi wyciągnąć kartę
