emalia
trzymam kciuki żeby się wszystko tam spokojnie rozegrało z tym odziedziczeniem twojej córci od ojca. fajnie że się pokazałaś
die
chyba tak jak pisałaś dam sobie spokój z tym clo nie będe kombinowała. a i zdecydowałam że zostaje w robocie, nie ma co rezygnować póki jest praca trzeba się nią cieszyć. dogadałam się z koleżanką że jak bede musiała wrócić do domu w trakcie pracy a ona bedzie mogła to podejdzie i dzisiaj właśnie już w domu jestem około 16:30 podjade do salonu i ewentualnie z dzieckiem jeszcze te pół godziny posiedze bo nie mam gdzie go zostawić. i zamkne salon tak 15 min wcześniej, raz się tak zdarzy tragedii nie będzie. Narazie jest ok mam nadzieje że umowe mi da na jakies 3 lata chociaż, ale nie wiadomo bo wie jaka jest sytuacja u mnie z dzieckiem. mam jednak dobre nadzieje.... ja bym ci proponowała die dopiero zatestować około 3-4 dni wtedy będzie takie właśnie najbardziej wiarygodny wyniki od tego spadku
w ogóle pisze umowe z klientem i nagle sms przyszedł od mojego męża. a że tam mi coś komputer myślał to przeczytałam i wybuchnełam śmiechem klient na mnie się patrzy a ja przepraszam go ale dostałam dziwną wiadomość od meża i uśmwiadomiłam że nie z niego się smieje hehe. Mąż mój jest dzisiaj pierwszy dzien na szkoleniu jeśli chodzi o jego prace. ma zostać kierownikiem zmiany i co dzisiaj robił?? może napisze treść smsa: " nie wytrzymam zaraz stad pójde, właśnie sprzedaje kiełbase na mięsnym"


myślałam że walne na podłoge ze śmiechu hehe

pan kieronik nigdy takimi rzeczami się nie zajmował ale jak widać zawsze jest tenpierwszy raz ;-) to tak na poprawe humoru
akuku
jak ja się ciesze że już wróciłaś do nas po tak długim pożegnaniu i nieobecności ;-):-) te plamienia niekoniecznie mogą zwiastować @ ale wiadomo co się w takich sytuacjach myśli. tempka spadła więc cię rozumiem że i twoja nadzieja spadła. trzymam kciuki mocno za Ciebie nie poddawaj się a wyluzować wiem że nie jest łatwo bo ja sama niby mówie ze wyluzowałam a za chwile świruje.
die
a właśnie miałam pisać co do tych lekarzy, u nas w miejscowości jest tylko jeden na nfz i ona jest beznadziejna.... chodziłam do niej wcześniej zraziłam się tym jak raz mi wziernikiem warge sromową przytrzasnęła ze rane tydzien miałam, nie wiem jak ona to zrobiła, a drugi raz jak mi dała tabsy anty dwu fazowe- dla młodej kobiety miałam wtedy 16-17 lat jakoś i miałam okres dokładnie przez 42 dni. tzn okres i plamienia dość intensywne. więc tylko ten drogi jest u nas prywatnie a nie mam kiedy się wybrać do wrocka czy gdzieś w okolicy. w sumie jakbym w marcu zaszła to na listopad bym miała termin tak jak urodziłam swoich dwóch synów i w sumie ok bo nie gorąco było i jeszcze bez sniegu. ale chciałabym najchętniej rodzić w maju czerwcu zeby z wózeczkiem jeszcze pochodzić latem

no ale to bym musiała długo długo jeszcze czekać. narazie musze się zdać na obecnego ginka...