Aniay ja nie mowię o sytuacji kiedy żyje sie z kimś bo sie go kocha i chce mu sie pomoc - wczoraj moje podejście było inne, ale dzis jak słyszę ze dziewczyna oddała 1 dziecko i chce następne mimo ze przeciez nie miała warunków na utrzymanie jednego i nie zamierza nic zrobić celem "leczenia" siebie i partnera to sorry ale tak uwazam.
Wiem ze Wy tez trochę inaczej na nią patrzycie bo juz jakiś czas sie znacie i jest jakas nic sympatii pomiędzy Wami. Ale dla mnie człowiek musi byc po prostu głupi skoro tak sie zachowuje i nie widzi w tym nic złego .
I myśle ze porównanie do Angl nie jest adekwatne , nawet do Twojej przeszłości .
Straw gratulacje !
Nessi bierzesz za osobiście to co napisałam ale nie zamierzam sie tłumaczyć tak uwazam i zdania nie zmienię. Czy napisałam Ci gdzieś ze jesteś głupia ze wybaczyłas? Twoja sprawa, ja pisze o kwestii porzucenia dziecka a nie wiary w faceta, czy trwania w związku dla dzieci.