Czarna ... ja myślę, że to indywidualna decyzja każdej kobiety. I każda ma prawo do wyboru. Obie decyzje są dobre. Ja wiem, że na kobiety siedzące w domu z dziećmi jest nagonka medialna. Ale nie ma co odwracać teraz kota ogonem i ganić te mamy, które jednak decydują się na powrót do pracy. Najwazniejsz jest to czego MY chcemy a nie to czego oczekują inni.
Przestancie się spierać.
Nessi masz święta racje. Jest straszna nagonka na kobiety które chcą wychowywać same swoje dzieci (nie siedzieć w domu, jak to często czytam i słyszę). Większość kobiet po prostu z domu ucieka a nie wybiera karierę. Bo praca od 8 do 16 jest często o wiele prostsza niż wysłuchiwanie wielogodzinnych płaczy, jęczenia, wiercenia się, i braku czasu na cokolwiek....
Dlatego delikatnie zwróciłam uwagę Lux, ze może jeszcze to nie ten czas. Że może warto jeszcze trochę popracować, wyszaleć się... Jeśli ktoś z góry zakłada że nie będzie mu sie podobało "siedzenie w domu z dzieckiem" to lepiej dać sobie jeszcze czas. Dojrzeć do tego.
Ja jestem za świadomym macierzyństwem, nie ubieraniem go w piękne słowa, tylko braniem takim jakim jest. To jest po prostu harówka która trwa 24 godziny i każdy kto się decyduje świadomie na dziecko powinien o tym wiedzieć.
Dopiero z czasem dostajemy to co sami daliśmy dziecku. Jeśli ktoś obcy poświecą więcej czasu dziecku niż my, to dziecko odda nagrodę obcej osobie a nie nam.... I musimy być tego również świadomi.
Co do szczęśliwych mam... Jestem za!!! W 100%
Ale dopiero jak dziecko jest świadome własnej indywidualności, mówi, samo sie bawi i potrafi zadbać o swoje najprostsze potrzeby. Jeśli ktoś mi tłumaczy że 6 miesięczne dziecko powinno cieszyć się ze mamusia jest szczęśliwa bo się dalej rozwija i nie spędza z nim czasu... to mnie coś strzela.