CzarnaMadzia
Moderatorka
Czarna Madzia, masakra, wspolczuje strasznie![]()
Spoko to było dawno temu
Mariolka to jest cień cienia... zauważ że przez cały odcinek w tym samym chodzi. Brudna, niedomyta, zmeczona.
A Andrzejek leży i pachnie!
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Czarna Madzia, masakra, wspolczuje strasznie![]()
Cudna Ty moja dziękuję :*Hej dziewczyny !!
Dla pyzi buziaczek od mnie i wszystkiego najlepszego kochana !!! Bedzie dobrze Zobacz załącznik 750115
Jeśli chodzi o teściową !!
Wiesz czasami tak jest , że jak mieszka się razem na małym metrażu to po prostu brakuje powietrza !!! .Możliwe że ona nie chciała ciebie zranić ale też może ma dość takiego gnieżdżenia się z wami , tak jak wy byście chcieli być sami , na swoim tak i ona jest tym wszystkim zmęczona i pewne sprawy się zbierają i zbierają az w końcu wybuchają .
Wczoraj twoja teściowa znalazła powód aby ciebie zaczepić i wreszcie się wyładować .
Ja w tamtym roku mieszkałam na 2 pokojach ze szwagrem i jego żona bo przyjechali do Londynu do pracy , było fajnie do czasu aż nie wybuchłam . Wszystko mnie wkurzało oni mieli inne przyzwyczajenia i ten cały rok , to było za dużo oni byli zmęczeni i my również . Bardzo ich lubie ale nie chce wiecej mieszkać z nimi
Srtawbelka brawo dla ciebie !!!
Ja też ostatnio się zawiodłam w pracy i też ich zostawiłam .
Długo u nich pracowałam i robiła bardzo dużo rzeczy a na dowodzenia nie dali mi nawet głupiej kartki z " dziekuje " . Ona to nawet się ze mna nie pożegnała tylko poszła sobie do pracy a dzien wczesniej powiedziała "see you tomorrow "
I tak ją zobaczyłam jak świnia niebo !!
Bardzo im pomagałam i zero wdzięczności " świnie "
Teraz jestm na bezrobociu czasami idę do moich starych rodzinek pomoc przy pilnowaniu dzieciaczków .
Ale nie żałuje że odeszłam , bo nie lubie jak ktoś nie szanuje mojej pracy i mnie .
Madzia co za patologia ja pierdzielę. Dobrze ze ci ten pijus nic nie zrobił.Popieram Cie w 100%!! Mądre z Ciebie dziewcze) Uważam że każda osoba powinna znac swoja wartość, nie można dawać się szmacić i traktować jak niewolnika...
Opowiem wam anegdotkę) Jak zaczynałam przygode z praca, znalazłam sobie fuche w kwiaciarni
Niby wszystko dobrze, ładnie... Tą kwiaciarnie prowadziła para : Pani Mariolka i Pan Andrzej.
Okazało się że w kwiaciarni zostałam sama i zapieprzałam tam jak dziki osioł. Po miesiącu pracy niestety pensji nie dostałam, ale że obiecane to dalej pracuje.. Pan Andrzej ciągle pijany dzwonił do mnie i proponował seks, mówił że do mnie przyjedzie i mnie wypiepr** a ja młoda dziewczyna bałam się;/ Dzwoniłam do jego konkubiny ale ona tylko obiecywała że to się nie powtórzy i tyle. W drugim miesiącu mojej pracy zaczęły się groźby i nasyłanie na mnie ludzi ze swojej rodziny. Raz przysłali jakąś swoją kuzynke która chciała zamówić trzy piwonie... ja powiedziałam że 3 to raczej nie uda się sprowadzić (bo to się nie opłaca, zresztą tak Pani Mariola mi przykazała) tylko tuzin jak już coś... ona się obraziła i wyszła z kwiaciarni. Zaraz dostałam telefon z opieprzem że podobno przed chwilą klientka chciała zamówić tuzin piwoni a ja nie przyjełam zamówienia....
Jak już zaczęło się straszenie i wyzywanie mnie od dziwek i telefony co 15 minut z groźbami od Pana Andrzeja, zadzwoniłam do Pani Marioli i oznajmiłam że odchodzę, poproszę o pensje za 2 miesiące i oddaje klucze.
Przyjechali razem z jedną osobą... stałą klientką która okazała się być matką Andrzeja.... Zwierzałam sie jej, zapraszam na kawe, nawet jak jej zabrakło pieniędzy dopłacałam do kwiatów. Oskarżyła mnie o sprzedaż bukietu i nie nabicie go na kase (w sensie że pieniądze z bukietu poszły do mojej kieszeni)...
Strasznie się załamałam, oskarżyli mnie o kradzież i kurewstwo (że puszczam się z klientami! Wiecie ja kulawa i stara nie jestem, przychodzili czasami do mnie klienci i czasami zagadali do mnie, to wszystko).
Byłam w takim szoku że popłakałam się i wybiegłam bez kasy, bez niczego, nie pamiętam nawet jak wróciłam do domu.
Tylko jak weszłam do domu zaczęły się telefony od Pana Andrzeja, pytał sie gdzie jestem, i że teraz na pewno się kurwie z jego klientami... wydzwaniał do mnie pijany prawie tydzień...
Sprawa prawie trafiła do sądu, w końcu oddali mi moje pieniądze po telefonie mojego chrzestnego prawnika...
A jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądają Ci ludzie zapraszam do oglądania Kuchennych Rewolucji z ich udziałem
Link do: Kuchenne rewolucje, Zielonki, "Bistro Obora" online Sezon 12 | Oglądaj TVN w Player.pl!
Najlepiej niech wynagradza w dzieciach!!Ruda mnie nie ma co podziwiac, bo moja pierwsza reakcja to jest straszny placz i bezradnosc, dopiero jak na drugi dzien emocje opadna i dochodzi rozum to wstaje nie przejmuje sie i zyje dalej i tlumacze sobie ze szkoda zycia na zadawanie sie z takimi ludzmi. A to ze teraz za uczciwosc dostaje po dupie...no coz moze kiedys los mi to wynagrodzi![]()