No a ja w pracy
Jezusiczku jak gorąco.
Cytryna - zapomniałam wczoraj napisać. Zeszycie lepiej teraz niż później. Lepiej żebyś miała maleństwo c kimś kto na to zasługuje.
Mój dzisiaj pisał że przyjedzie w połowie cyklu. Może trafimy. Oby nie za późno. Ale będziemy próbować.
Ja dzisiaj na obiad jadłam rosół i warzywa duszone z kurczakiem. Ze sama jestem to obok mnie siedział nasz piesek. I wiecie co. Ja zjadłam rosół i warzywa a pieśni mięso.
A miałam się lepiej odżywiać ale nie żeby z chudnąć tyło by lepiej się "trzymav" a tu pies mnie objada.
Jak męża nie ma to mało jem.
Prz nim jem za dużo