anik.
Mama Krzysia :)
Anik u mnie najczęściej nie ma słodyczy, bo córcia bardzo lubi, a to dla niej niewskazane. Tyle że w okolicach Mikołaja dzieci to tonami przynoszą. No i uchowały się jakieś galaretki na czarną godzinę.
A u mnie jeszcze ptasie mleczko w lodówce
Trzeba będzie wyrzucić


