reklama

Staraczki na Wyspach

A co się dzieję Agnieszko?? Wybacz ale chyba gdzieś nie doczytałam :(
U mnie w końcu ludzka pogoda.. ja się wyspałam! Padłam po prostu wcześniej i przespałam prawie całą noc ładnie, szok :D
Za to do teraz jestem strasznie opuchnięta na buzi, ciekawe od czego to :(

Miłego dnia wam życzę :)

A Megan dalej się nie odezwała.. Ola to samo.. mam nadzieję, że wszystko dobrze u was.
 
reklama
Hej cos cisza tutaj ostatnio...

Agnieszka kuruj sie i wracaj szybciutko do zdrowia:)
LILITH a od czego ta opuchlizna na buzi - moze cos zjadlas??
A moze to cos innego...?:) Jak tam LILITH kiedy termin??
U mnie objawy jak co miesiac, niestety...:(
Meganek szkoda ze sie nie odzywasz....
 
Zuzia, nie wiem właśnie.. ale najważniejsze że zeszło :D

25, 24 powinna spaść tempka a @ przyjść 26..
Tak szczerze coś się dzieję.. od 7 dnia po owulce zaczęły boleć sutki, teraz mam odczucie jakby mi coś włożyć do piersi, więc bardzo boli przy chodzeniu czy dotykaniu a nigdy nie bolały przed @, co najwyżej to tak jakby swędziały i to wszystko.. bardzo nieprzyjemne uczucie.. do tego zgagę mam ;/ i straszne wzdęcia.. ale co to za objawy, żadne :D
Nie nakręcam się, bo wiem, że pewnie już bym miała tysiące objawów :D
Myślę, że jak tempka nie spadnie to 23 zatestuję, ale zobaczymy :)

Aaa i od tego samego też czasu mam już ból jak na @ i lekki krzyża.. początkowo zaczęłam wariować, że zaś jakaś infekcja, ale to jednak nie to samo, bo pobolewa sporadycznie, choć taki plus :)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie
Dziękuję za życzenia zdrówka:)
U mnie już dziś trochę lepiej.Wzięłam na dziś wolne aby dobrze się wykurować i odpocząć.
Gorączka minęła ale ból żołądka został,chyba przegięłam z paracetamolem:-/
Katar,kaszel i ból gardła męczą nadal.
Nie długo zaprowadzę synka do przedszkola a potem wracam do łóżeczka odpoczywać z laptopem na kolanach hehe:)

Synek ma tylko kaszel na szczęście.

LILITH aaa choróbsko wzięło mnie i synka ale po woli już odpuszcza.
 
Witajcie!
Aga jejku bidulko, kuruj się kochana i wracaj szybko do zdrówka:tak:
LILITH doskonale wiem jak to jest z tymi objawami, zawsze jakieś się znajdą:-p ale mam nadzieję ze u Ciebie to nie tylko urojenia tylko oznaki wcześniutkiej ciąży, skoro nigdy wczesniej tak się nie czułaś to kto wie:-D Trzymam kciuki oby to była fasoleczka. Kama wysyła tak duzo fluidków ciążowych ze moze akutrat złapałaś:-D Informuj nabierząco jak się czujesz i co z tempką:tak:

A u mnie porażka, jestem miękka jak nie wiem:sorry2: Obiecałam sobie ze niebędę się nakręcać i myśleć o dzidzi, że czekam do inseminacji i co i dupa!!!!:wściekła/y: Pierwszy cykl po tej nieszczęsnej wizycie a ja juz szaleję:zawstydzona/y: Ale to wszystko przez to ze tak dobrze znam swój organizm i mimo ze nie patrzyłam do kalendzarza, nie liczyłam dni, nie robiłam testów to i tak wiedziałam kiedy jest owulka. Szczerze w pewnym momencie myślałam że juz jest po dniach płodnych, ale któregoś dnia zaczął boleć mnie jajnik, śluz wtedy był płodny więc się pokapowałam że to pewnie te dni. No i zajrzałam do kalendarza i oczywiscie to był 15dc. Nie byłoby w tym nic niezwykłego gdyby nie to ze dzien przed były przytulanka. Dzień po także... Mimo to starałam nie dać sie zwariowac i nie myśleć o tym bo przecież sobie obiecałam... Ale wiecie co jest mi strasznie głupio, bo nie potrafię z tym walczyć, to jest śliniejsze ode mnie. Teraz tak jak co miesiąć tli się malutka nadzieja chociaż wiem że szansy nie ma:-( Powiedzcie czy to jest normalne??? myślałam ze po tym co usłyszałam od Pani doktor nie będę się łudzić bo wiem że nie ma szansy. Niestety jest porażka, bo nie potrafię o tym nie mysleć, że może jednak:zawstydzona/y:
Niewiem dziewczyny co mam robić żeby uwolnić się od tego, od tych mysli i bezsensownych nadzieji. Jestem załamana bo przegrywam walke sama ze sobą...:-(
Ale ja jestem głupia ehhhh szkoda słów:-(
 
Hej Roxii co mam ci napisac sama nie wiem... ze tez mi jest bardzo smutno, ze chyba nie da sie o tym zapomniec??? Sama chcialabym chociaz na miesiac zapomniec o tym wszystkim o tych staraniach, o dniach plodnych i wogole... ale nie idzie. I nawet jesli czlowiek juz nie wierzy to i tak pozostaje iskierka nadzei. I nawet jak czlowiek chcialby odpuscic to i tak sie nie da bo zawsze mysli ze a moze tym razem bedzie inaczej. Wiem to po sobie - objawy na @ takie jak co miesiac a co ja na to - ze moze kto wie... i pozniej znowu placz. Juz obiecalam sobie ze niebede wiecej plakac ale jak widze ta moja kolezanke ktora codziennie opowiada mi jak sie czuje jakie ma dolegliwosci to poprostu serduszko peka.... takze Roxii wiem co czujesz ale niestety i ja nie znam odpowiedzi jak mozemy sobie pomoc. Najwazniejsze ze juz twoja pierwsza wizyta sie zbliza i trzymam kciuki zeby wszystko ruszylo ku lepszemu:)

LILITH kciukasy mocno zacisniete&&&&&& - mam nadzieje ze Kama cie zarazila i w koncu ty bedziesz mogla nas zarazac:)
Agus wracaj do zdroweczka szybciutk:)
Spokojnej nocki!!!

Cztery świece spokojnie płonęły. Było tak cicho, że słychać było jak ze sobą rozmawiały.

Pierwsza powiedziała: - Ja jestem POKÓJ. Niestety, ludzie nie potrafią mnie chronić. Myślę, że nie pozostaje mi nic innego jak tylko zgasnąć.
I płomień tej świecy zgasł.

Druga: Ja jestem WIARA. Niestety nie jestem nikomu potrzebna. Ludzie nie chcą o mnie wiedzieć, nie ma sensu, żebym dalej płonęła.
Ledwie to powiedziała, lekki powiew wiatru zgasił ją.


Trzecia: Ja jestem MIŁOŚĆ. Nie mam już siły płonąć. Ludziom nie zależy na mnie i nie chcą mnie rozumieć. Nienawidzą najbardziej tych, których kochają - swoich bliskich.
I nie czekając długo i ta świeca zgasła.

Nagle do pokoju weszło dziecko i zobaczyło trzy zgasłe świece. Przestraszone zawołało: Co robicie? Musicie płonąć! Boję się ciemności! I zapłakało.

Wzruszona czwarta świeca powiedziała: Nie bój się! Dopóki ja płonę zawsze możemy zapalić tamte świece. Ja jestem NADZIEJA.
Z błyszczącymi i pełnymi łez oczyma, dziecko wzięło świecę i zapaliło pozostałe świece.

Niech nigdy w naszych sercach nie gaśnie Nadzieja i każdy z nas jak to dziecko, niech będzie narzędziem, gotowym swoją Nadzieją zawsze rozpalić Wiarę, Pokój i Miłość.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za kciuki :)
Już się wyjaśniło, jedna krecha jak nic. Tzn. zaś tam jakąś słabą widać, ale na teście piszę, że musi być taka a nie inna. W dodatku widać ją w porównaniu do ostatniego tak samo a test bardziej czuły i z rana.
Tak więc czekam na kolejny cykl, jutro tempka poleci w dół. Ciesze się, że go zrobiłam, przynajmniej już się łudzić nie będę.
Kolejny cykl w końcu na żelu.. no i nie wiem co z przeprowadzką bo jeszcze z taxami [ chcą od nas akty urodzenia.. i to nie córki a nasze !! ] się problemy zaczęły :(

Wiecie, jedynie te cyce mnie martwią :( Nigdy nie czułam ich przed @ co najwyższej odrobinę swędziały.. teraz czuje ogromny dyskomfort i łudze się, że w kolejnym cyklu się to nie powtórzy :)

Roxii, ja myślę, że to zupełnie normalne i po części prawidłowe.. nie przejmuj się tym, pamiętaj, że takie spontany w niewiedzy często mogą nas zaskoczyć, bez względu na to co mówi lekarz :)

Zuzia, najgorsze jest to, że objawy jak na @ to objawy jak na ciąże, więc jak tu nie robić sobie nadziei??
 
reklama
Dzięki dziewczynki za zrozumienie, tak mi głupio przed Wami i przed samą sobą:zawstydzona/y: Na początku naprawdę udawało mi sie o tym nie myślec i odciąć od tych myśli. Miałam nadzieję ze tak zostanie i wytrwam w tym. Ale wszystko sie posypało po tych starankach podzczas owulki :sorry: Jestem zła sama na siebie, ale nie umiem sobie z tym poradzić:no: Ciesze że mnie rozumiecie, jesteście kochane!!!! Dziękuje ze jesteście i ze tak mnie wspieracie:-)
Zuzia piękny ten wierszyk o tych świecach, bardzo się wzruszyłam... Jest bardzo życiowy i prawdziwy:tak:
LILITH głowa do góry napewno wszystko się poukłada z tą przeprowadzką:tak: A co do testu to nie zawcześnie go przypadkiem zrobiłaś??? ktróy to dzien cyklu??? moze jest za wcześnie zeby wykrył ewentualną fasolkę??? Ja nadal trzymam kciuki, @ nie ma to znaczy że szanasa jest:-) Daj znac jutro czy tempka spadła:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry