Witajcie!
Aga jejku bidulko, kuruj się kochana i wracaj szybko do zdrówka
LILITH doskonale wiem jak to jest z tymi objawami, zawsze jakieś się znajdą

ale mam nadzieję ze u Ciebie to nie tylko urojenia tylko oznaki wcześniutkiej ciąży, skoro nigdy wczesniej tak się nie czułaś to kto wie

Trzymam kciuki oby to była fasoleczka. Kama wysyła tak duzo fluidków ciążowych ze moze akutrat złapałaś

Informuj nabierząco jak się czujesz i co z tempką
A u mnie porażka, jestem miękka jak nie wiem

Obiecałam sobie ze niebędę się nakręcać i myśleć o dzidzi, że czekam do inseminacji i co i dupa!!!!

Pierwszy cykl po tej nieszczęsnej wizycie a ja juz szaleję

Ale to wszystko przez to ze tak dobrze znam swój organizm i mimo ze nie patrzyłam do kalendzarza, nie liczyłam dni, nie robiłam testów to i tak wiedziałam kiedy jest owulka. Szczerze w pewnym momencie myślałam że juz jest po dniach płodnych, ale któregoś dnia zaczął boleć mnie jajnik, śluz wtedy był płodny więc się pokapowałam że to pewnie te dni. No i zajrzałam do kalendarza i oczywiscie to był 15dc. Nie byłoby w tym nic niezwykłego gdyby nie to ze dzien przed były przytulanka. Dzień po także... Mimo to starałam nie dać sie zwariowac i nie myśleć o tym bo przecież sobie obiecałam... Ale wiecie co jest mi strasznie głupio, bo nie potrafię z tym walczyć, to jest śliniejsze ode mnie. Teraz tak jak co miesiąć tli się malutka nadzieja chociaż wiem że szansy nie ma:-( Powiedzcie czy to jest normalne??? myślałam ze po tym co usłyszałam od Pani doktor nie będę się łudzić bo wiem że nie ma szansy. Niestety jest porażka, bo nie potrafię o tym nie mysleć, że może jednak

Niewiem dziewczyny co mam robić żeby uwolnić się od tego, od tych mysli i bezsensownych nadzieji. Jestem załamana bo przegrywam walke sama ze sobą...:-(
Ale ja jestem głupia ehhhh szkoda słów:-(