Zuzia2011
Fanka BB :)
Hejka...
O widze ze dyskusja o tym jak inni sie wymadrzaja na temat jak zrobic dziecko nie majac o tym pojecia... tak macie racje nie ma nic bardziej wkurzjacego jak ludzie ktorzy mowia tobie ze trzeba byc wyluzowanym albo przestac o tym myslec albo jeszcze wiele innych ''genialnych'' komentarzy
tez mnie od razu trzesie
Tak naprawde to nikt lepiej nie jest w stanie tego zrozumiec ten kto sam to przeszedl - dlatego tak dobrze tutaj kazda kazda rozumie
Mnie jeszcze smuci czasem to ze moje kolezaki z ktorymi razem zaczynalysmy sie starac i ktore oczywiscie juz maja dzieci - nawet nie pomysla o tym co ja czuje:-( Pamietam jak zaszly jak mimo ogromnego bolu w sercu pytalam jak sie czuja, dzwonilam, odwiedzalam a one ani razu nie zapytaly ani razu nie pocieszyly - w koncu przestalam je odwiedzac bo nie umialy o niczym innym mowic tylko o tym jakie ich dzieci sa cudowne - tak szybko zapomnialy jak to jest???? Bardzo mi przykro ze nie mam juz z nimi takiego kontaktu ale nie moglam juz tego zniesc....
Roxi ciesze sie ze wszystko idzie pomyslnie do In-vitro - czekam z niecierpliwoscia na kazde wiesci... no a z ta praca - no kurcze widzisz no tak jest cholera ze wszedzie cie wykiwaja... dobrze ze nie dalas sie tak latwo - no niestety szef musi dla tamtej dziewczyny tez znalezc lzejsza prace a nie ciebie zepchnac - ty i tak zaraz bedziesz w ciazy wiec nic mu nie da ze ta dziewczyne da na twoje miejsce bo ty i tak bedziesz je potrzebowac - mam nadzieje ze Szef tez do tego dojdzie i wszystko sie ulozy pomyslnie
O widze ze dyskusja o tym jak inni sie wymadrzaja na temat jak zrobic dziecko nie majac o tym pojecia... tak macie racje nie ma nic bardziej wkurzjacego jak ludzie ktorzy mowia tobie ze trzeba byc wyluzowanym albo przestac o tym myslec albo jeszcze wiele innych ''genialnych'' komentarzy
tez mnie od razu trzesie
Tak naprawde to nikt lepiej nie jest w stanie tego zrozumiec ten kto sam to przeszedl - dlatego tak dobrze tutaj kazda kazda rozumie
Mnie jeszcze smuci czasem to ze moje kolezaki z ktorymi razem zaczynalysmy sie starac i ktore oczywiscie juz maja dzieci - nawet nie pomysla o tym co ja czuje:-( Pamietam jak zaszly jak mimo ogromnego bolu w sercu pytalam jak sie czuja, dzwonilam, odwiedzalam a one ani razu nie zapytaly ani razu nie pocieszyly - w koncu przestalam je odwiedzac bo nie umialy o niczym innym mowic tylko o tym jakie ich dzieci sa cudowne - tak szybko zapomnialy jak to jest???? Bardzo mi przykro ze nie mam juz z nimi takiego kontaktu ale nie moglam juz tego zniesc....Roxi ciesze sie ze wszystko idzie pomyslnie do In-vitro - czekam z niecierpliwoscia na kazde wiesci... no a z ta praca - no kurcze widzisz no tak jest cholera ze wszedzie cie wykiwaja... dobrze ze nie dalas sie tak latwo - no niestety szef musi dla tamtej dziewczyny tez znalezc lzejsza prace a nie ciebie zepchnac - ty i tak zaraz bedziesz w ciazy wiec nic mu nie da ze ta dziewczyne da na twoje miejsce bo ty i tak bedziesz je potrzebowac - mam nadzieje ze Szef tez do tego dojdzie i wszystko sie ulozy pomyslnie

) no i teraz czekanie - chociaz to dziwne ze nic nie przyslali od tego czasu z kliniki, zadnej ankiety ani nic - ale to dopiero 8 miesiecy jeszcze troche musze poczekac na to in vitro - chyba przed 30-stka sie nie wyrobie:-(
ale da się wytrzymać, zresztą nie mam wyjścia
Miejmy nadzieję, że my takie nie będziemy i jak juz nam sie uda to nie przestaniemy wspierać staraczek i dalej będziemy dawac im otuchę i wsparcie, a nie tylko mysleć i mówić o naszym szczęściu. Mi się wydaję ze nigdy niezapomnę tego przez co przeszłam i wciaż przechodzę i już zawsze będe rozumiała osoby które mają problem z poczęciem dziecka. Tego nie da się chyba ot tak zapomnieć. Napewno będę się stara wspierać takich ludzi i dawać im nadzieję