reklama

Staraczki na Wyspach

aniolkowa witamy na pochmurnej ziemi "wroga" :-D
O tak powroty są najgorsze. I jaki jeszcze jest minus, że tutaj będąc czas się wlecze, a w Polsce raz, dwa, jak błyskawica. Nie zdążysz się rozgościć już trzeba się szykować do powrotu.

Roxii super, że masz chociaż w Polsce takiego zaufanego ginekologa, do którego możesz się zwrócić w razie problemu. Ja w sumie chodzę do dwóch ginekologów w Polsce. Do mojej ginki co prowadziła mi pierwszą ciążę i mimo zagrożenia przedwczesnym porodem, zrobiła wszystko, żebyśmy dotrwali do końca. I od zeszłego roku do faceta, który jest przemiły i zawsze mi poradzi, dodatkowo ma w gabinecie usg, czego moja nie ma, bo przyjmuje państwowo.
Powodzenia kochana!!!!!

abed a Ty wracaj szybko do zdrowia, a byłaś u lekarza. Powiedz czym to się leczy?

O matko, ja już miesiąc się wybieram na cytologię tutaj, zawsze coś..Ale muszę w końcu zadzwonić i się umówić na wizytę, bo zaraz przyślą mi ponaglenie. Chociaż wiem, że jest ok, bo mam z Polski wynik, to i tak pójdę...

Wiecie co, to dopiero drugi dzień, kiedy to moje dziecko chodzi do przedszkola. A ja nie wiem co przez te 3 godziny mam ze sobą zrobić :confused:
 
reklama
hej dziewczyny dawno mnie tu nie bylo..troche dola zalapalam i sie wkurzylam na maxa, bo w klinice mi powiedzieli, ze mam zadzwonic w grudniu gdy dostane miesiaczki tak tez zrobilismy i sie okazalo, ze nie da sie mnie wcisnac, bo juz maja wszystko porezerwowane..tak, wiec przelozyli mnie na styczen z tym, ze juz mniej wiecej mam zarezerwowany protokol..jakby mi powiedzieli ze tak to wyglada to bysmy zadzwonili w listopadzie..wrr
No, ale juz sie spozniam jak na zlosc od paru miesiecy miesiaczka pzychodzi co do dnia a tu juz 2 dni opoznienia..na naturalna ciaze nie ma szans bo nic nie bylo ze wzgledu na moje zapalenie pecherza..

Roxii zauwazylam, ze Ty tez teraz czekasz na miesiaczke, zeby zaczac:)no, a;e u Ciebie to wszystko szybciej sie rozwiaze, bo masz swoje blastusie:) do tego wyjazd do Polski, a tam czas zawsze szybciej leci:)
 
Agitatka Ja u lekarza nie byłam, tylko z małym jak zachorował... sama nie byłam... tego się nie leczy bo to wirusowe... tylko leki przeciwbólowe i przeciw gorączkowe... i trzeba obserwować krostki czy nie pękają, żeby ich nie zakazić... mały już prawie nie ma... a mi dziś na twarzy wyskoczyło...
a ty korzystaj i odpoczywaj jak małego nie ma bo jak się druga dzidzia pojawi to znowu czasu nie będziesz miała...

miska30 no niestety dzieci ćwiczą naszą cierpliwość... jak ich nie ma a chcemy i jak są... trzymam kciuki żeby teraz szybko wszystko się działo...
 
miska witaj! tak, ja tez czekam teraz na @ żeby zacząc przygotowania i tez jestem zła bo mi się troche opóźnia:baffled: czekam, czekam i nic... dziś jest mój 30dc niby w normie, ale ostatnio moje cykle sie skróciły i trwały po dwadzieścia pare dni więc byłam pewna że do poniedziałku na bank dostane. Dziś jest wtorek i cisza....:sorry2: Widzisz to zawsze tak jest, jak się na cos czeka to jak na złość sie przeciąga:dry: Takze nie jesteś sama czekamy razem:tak: i co jakim protokołem bedziesz szła wiesz już cos???
 
abed wiem o tym tylko, ze to juz 5 lat a ja nie staje sie mlodsza..tutaj w tej klinice wzyscy mi non stop mowia, ze bedzie ok, ze jestem jeszcze mloda..a przy pierwszej stymulacji szlo tak opornie, ze martwilam sie, ze nie bedzie co pobierac..
Roxii i jak przyszla @ do Ciebie?zlosliwosc losu, ze jak sie na nia czeka to sie akurat spoznia..

Do mnie przylazla wczoraj zadzwonilismy do kliniki i mamy wstepna rozpiske..niby mam isc krotkim protokolem, ale dopiero od nastepnego cyklu, bo ten taki przygotowawczy..od 28 stycznia do 8 lutego mam brac tabletki Norethisterone 3 razy dziennie, 13 lutego USG i jak bedzie wszystko ok zaczne stymulacje..wstepnie jestem zapisana na punkcje miedzy 25 a 27 lutego..Tak, wiec niby cos sie zaczelo dziac, a tak naprawde to dalej czekanie..Do tego z jednej strony juz nie moge sie doczekac a z drugiej boje sie tej punkcji, bo w mojej klinice nie robia tego w narkozie..no, ale czego sie nie zrobi dla dzidzi..
A zmieniajac temat moj drogi mezczyzna po 6 latach w koncu mi sie oswiadczyl:) I tak sobie wymarzylismy, zeby slub cywilny byl tylko dla nas, gdzies na plazy..tylko nie bardzo jeszcze wiemy jak sie do tego zabrac:) Czy ktos z Waszych znajomych bral moze taki slub?
 
miska30 gratuluję zaręczyn, lepiej późno niż wcale ;-) Akurat w tej sprawie Ci nie pomogę, bo u mnie było tak po bożemu, ślub kościelny i tyle :tak: A czemu bierzesz tylko cywilny?? Jak można wiedzieć, nie lepiej od razu, żeby duchowny udzielił, choćby i na tej plaży :-) Trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& żebyś w końcu została mamą

U nas dziś w końcu słonecznie :-D Ale zimno, ha...coś za coś. Lepiej to niż ciągłe opady.
Odebrałam dziś mego skarba z przedszkola zapłakanego. Się zdenerwował, że on mówi, a panie go nie rozumieją, ale myślę, że z dnia na dzień będzie lepiej. Żeby tylko się nie zraził...Jak chodzi na popołudnia to ma swojego przyjaciela w grupie i jeszcze jednego chłopca, też polaka. I powiedział mi, że na rano chodzi dziewczynka, która mówi po polsku, to też plus :-)

A u mnie...Jakoś lecie, ten ostatni tydzień wlecze mi się jak krew z nosa pod górkę. Plecy mnie czegoś bolą, między łopatkami. Na temat objawów się nie wypowiadam, bo nie chce się niepotrzebnie nakręcać...

Wczoraj przyszedł x box Świetna zabawa dla całej rodziny. Szaleliśmy we troje, mały tak się wygłupiał, że padaliśmy ze śmiechu :-)
 
miska noo super! gratuluje zaręczyn:-) ja w sprawie takiego ślubu tez nie pomoge, bo u mnie też było "po Bożemu" a na kiedy mniej więcej planujecie ślub?? już tym roku??? Napewno będzie mega romantyczmnie:tak:
Cieszę się że @ już Cię nawiedziła i w koncu zaczniesz przygotowania, ale jak na krótki protokół to coś długo to będzie u Ciebie trwało :/ ja miałam w sumie 2 tygodnie zastrzyków i już punkcja, przy długim protokole trwało to dłużej tak jak mniej więcje u Ciebie teraz...:baffled: ehh no ale co klinika to inne zwyczje itd. najważniejsze żeby wszystko dobrze szło i oczywiście żeby zakończyło się sukcesem:tak: Trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&
Agitatka kiedy testujesz????

A u mnie cholera jasna dalej nic, chyba się wścieknę, jak na złość :wściekła/y: dziś 31 dc dawno nie miałam takiego długiego cyklu i musiał się on przydarzyć akurat wtedy kiedy nie trzeba. Dwa dni temu wieczorem źle się czułam i byłam pewna, ze w nocy przylezie i do dzisiaj nic:szok: Zawsze jak mi się tak spóźnia to potem podczas @ strasznie mnie wszystko boli i gorzej ją znosze. Teraz miałm 3 dni wolne i własnie miałam nadzieję że jak przylezie to będe siedziała w domu i jakoś to przetrwam, no ale oczywiście musi być po złości, jutro wracam do pracy i mogę się założyć że rano mnie zaleje i będe tam umierać:baffled: ehh no co zrobić czekam dalej....
 
Roxii czekam do dnia spodziewanej @ czyli do 16 stycznia, aż od jakiegoś czasu przychodzi dopiero po godzinie 16, to przetrwał te popołudnie i jak nie dostanę to 17 stycznia
 
reklama
miska30 gratulacje :-) no pomysł fajny ze ślubem :-) mam nadzieje że wam się uda to zrealizować :-) wiem że długo się staracie i się denerwujesz ale niestety nie od nas wszystko zależy... może dzidziuś czeka by rodzice ślub wzięli ;-) i w jednym roku będziesz miał wszystko :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry