reklama

Staraczki Weteranki...

reklama
Zjola pewnie:)
Jedyne co to niepotrzebnie soliłam...boczek wędzony i kiełbaska są dosyć słone...

Kwaituszek a Ty nie testujesz?Czekasz cierpliwie?
Ja nie wiem jak mam ten tydzień wytrzymać do wizyty u ginka.
Mam śluz dziwny,jajnik kłuje,sutki swędzą...jaja
 
Mmm - fasolkę się robi bardzo prosto :) Czemu tobie wyszła niejadalna. Jak masz jakieś pytania w tej sprawie, to pisz :)

A ruskie robię sama, tylko ta robota!
po prostu wyszła twarda, chyba za wcześnie ją posoliłam, dzisiaj chyba będzie ok, czym doprawiasz?można dodać kminek??

caroline ja tylko raz kupiłam ruskie sklepowe i się strułam, już wolę robić sama
 
Mmm ja już więcej nie posolę,gotuj na małym ogniu,jak bigos kilka razy najlepiej:)
A jak zagęszczasz?
Ja jak się ugotowała to wzięłam szklankę tej fasoli,rozmemłałam widelcem i wrzuciłam spowrotem,naturalnie gęsta:)
 
Mmm - ja solę na początku i na miękkość to nie wpływa. Dość długo ją moczę i gotuję w tej samej wodzie, w której była moczona, bo jest łatwiej strawna. Gotować tez trzeba długo, żeby była miękka, chociaż ja gotuję w garnku z grubym dnem, to ją podgotowuję po prostu, co jakiś czas i ona sobie tak powoli dochodzi do siebie :) Doprawiam ją majerankiem, nie kminkiem. Można dodać odrobinkę bazylii i całkiem sporo słodkiej i troszkę ostrej mielonej papryki, no i oczywiście trochę przecieru pomidorowego do smaku. Ja jeszcze pieprzu nie żałuję, bo moi chłopcy lubią na ostro. No i zagęszczam jak Carol ale można też odrobiną maki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry