reklama

Staraczki Weteranki...

Mmm ja już więcej nie posolę,gotuj na małym ogniu,jak bigos kilka razy najlepiej:)
A jak zagęszczasz?
Ja jak się ugotowała to wzięłam szklankę tej fasoli,rozmemłałam widelcem i wrzuciłam spowrotem,naturalnie gęsta:)
mi dość gęsta wyszła bo długo się gotowała, więc już nie zagęszczam

Mmm - ja solę na początku i na miękkość to nie wpływa. Dość długo ją moczę i gotuję w tej samej wodzie, w której była moczona, bo jest łatwiej strawna. Gotować tez trzeba długo, żeby była miękka, chociaż ja gotuję w garnku z grubym dnem, to ją podgotowuję po prostu, co jakiś czas i ona sobie tak powoli dochodzi do siebie :) Doprawiam ją majerankiem, nie kminkiem. Można dodać odrobinkę bazylii i całkiem sporo słodkiej i troszkę ostrej mielonej papryki, no i oczywiście trochę przecieru pomidorowego do smaku. Ja jeszcze pieprzu nie żałuję, bo moi chłopcy lubią na ostro. No i zagęszczam jak Carol ale można też odrobiną maki.
tez dodałam paprykę, sól, pieprz, majeranei i tymianek, no i liść laurowy i ziele angielskie
 
reklama
A ja robię dzisiaj sałatkę z kurczakiem na gorąco. Składniki są proste jak żołnierska piosenka. Sałata lodowa, pomidor, ogórek zielony, ogórek konserwowy, fasola czerwona, słonecznik prażony na patelni, piers z kurczaka pokrojona w kostkę i podsmażona w przyprawie do kurczaka na patelni. Wszystko mieszamy razem i polewamy sosem z jogurtu naturalnego z odrobiną majonezu, czosnku, pieprzu i soli do smaku. Uffffffffff pychota, której micha zapcha każdego.
 
a tak w ogóle to wściekła jestem: nie pisałam wam ale na początku zepsuł mi się komputer, poszła płyta główna, mój brat odprawił nad nim jakieś swoje czary, powiedział, że jeszcze trochę podziała, ale trzeba już myśleć o nowym, bo płytę do 5 letniego komputera będzie ciężko kupić, potem zepsuł się TV, wydaliśmy na naprawę 150 zł ale trzeba myśleć o nowym, następnego dnia (to było w zeszłą środę) zepsuł się piec CO, gość przyszedł popatrzył, pogrzebał, stwierdził, że trzeba zamówić jakąś część i że będzie dopiero we wtorek więc od zeszłej środy jestem bez ogrzewania (poza grzejnikiem elektrycznym) i ciepłej wody, a ostatnio jak grzałam sobie wodę żeby się wykąpać skończył mi się gaz!!!! co jeszcze?!
 
reklama
U mnie też żarówki idą jak woda:)
W sobotę mąż się wkurzył i wszystkie wymienił na energooszczędne z wyższej półki.
Co do kataklizmów to ja właśnie robiłam przelewy za zakupy i się zagapiłam...
pierwszy poszedł bez problemu...
drugi wysoki kwotowo wysłałam po czym się kapnęłam,że nie do tej osoby co trzeba...
Trzeci miał być niższy...pomyliłam kolejność i kasy mi nie starczy na ten co trzeba...
Facet dzwonił i powiedział,że odda kasę...ale teraz zapłacić nie mogę:((((
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry