reklama

Staraczki Weteranki...

podziwiam Was że tak do tego podchodzicie :* ja nie potrafie moza za słaba jestem boli mnie to że moje dziecko tak chce rodzeństwa a ja nie moge mu tego dać i czasem czuje sie bezuzyteczna tylko mały mnie podnosi na duchu i dziekuje Bogu ze mi go dał :) ja mam taka nadzieje ze sie da go naprawic i ze to taki tylko problem
ja wam powiem ze wolalabym aby ktos powiedzial mi ze nie moge miec i przeplakac swoje i przynajmniej nie ludzic sie ze bedzie a nie ze ginka mowi ze wielkie szanse sa i jestem plodna a nici ze wszystkiego

wiem ze dzis mowie a po @ moze powrocic nadzieja ale sorrki ze tak smece
 
reklama
Jeera my zaczelismy 40 cykl z tym ze dwa lata temu sie udalo ale okazalo sie ze ciaza pozamaciczna :(((

Agnieszka tak jak Jeera pisze moze wystarcza Twojemu jakies witaminki moze cos tam sie pogorszylo. Trzeba sprawdzic.

Lopop ja zawsze chcialam urodzic przed 30 i co zaczelam sie starac jak mialam 27 lat a w tym roku skoncze 31 lat i nic na razie sie nie zapowiada na dziecko. Tez jak mam gorszy dzien to po prostu mysle ze jestem za stara. Ale sie nie poddam tak latwo. Nie mysl wiec prosze ze Twoj syn jest za duzy na rodzenstwo. Przynajmniej bedzie Ci pomagal.

wiem że zabrzmiało top dziwnie co napisałam ale u mnie lekarze sądzą że psychicznie za mocno chcę więc już tyle lat bo aż 5 się staram potem zaszłam i poroniłam i od nowa
ale już z mniejszym zaangażowaniem na mus będzie to będzie a jak nie to co mi pozostało tylko się z tym pogodzić ale będzie mi przykro :(
 
moze i tak albo zbieg okolicznosci ale wiesz przeciez jest duzo starajacych i zachodza i tez bardzo chca ja jestem zdania ze przeciez sie nie zabezpieczasz i mozesz zajsc i masz poczucie ze mozesz byc to wes człowieku nie mysl o dziecku...albo wyluzuj jezeli sie starasz to nie wiem czy tak sie da konca troche moze i tak ale to chyba o sobie mowie
 
nie wiem wszystko jest dziwne u mnie to raczej nie psychika ( chyba ) tylko cos sie u ktoregos znas porabało czekam na swojego aby mu obwiescic ze sexu nie bedzie dopoki badan nie zrobi a ze teraz @ sie zbliza wiec akurat abstynencja i wio do kibelka w przychodni:-Dbiedny ten moj chłop dzisiaj bedzie
 
dziewczyny :) suzi dzis do mnie napisala, jej synek ma prawie kilogram i jest wsio ok poki co ale zostaje w szpitalu dalej.. jej biedna ja bym zwariowala chyba no ale dla dziecka wszystko byle bylo zdrowe!!
Trzymaj sie cieplutko suzi!!

kahaka powiem ci ze masz racje.. bo ja tez sobie darowalam te nerwy.. bralam CLO ale jakos tak nie liczylam dni i nie bzykalam sie na zawolanie.. znalazlam prace, czekalam spokojnie na laparo i elektrokauteryzacje.. no i jakos tak wyszlo sama nie wiem jak.. tyle lat prob i w jeden miesiac ktory byl serio beznadziejny jesli chodzi o starania.. i bach!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry