reklama

Staraczki Weteranki...

reklama
Mari ja Ci powiem ze ja tez zaczełam sie przyzwyczajac ale po ostatniej wizycie u ginki narobila mi takiej nadziei bo powiedzialaze moje badania super tylko lutka na progesteron i ze widzi u mnie duze mozliwosci na zajscie........to wtakim razie chyba cos z moim ??ponad rok .........a Mati był z pierszego cyklu
 
jeera, ja też się starałam 2 lata, a teraz zobacz! Ale powiem Wam, że coś jest w tym, że ciąża przychodzi w niespodziewanym momencie. Ja zaszłam w cyklu, który spisałam na straty, bo mąż wyjeżdżał.
 
Wiecie mnie to nawet przyjscie @ po takim dlugim okresie starankowym juz nie wkurza. Jedyne co mnie wkurza to ze wciaz wokol mnie w pracy wsrod znajomych ciagle ktos zachodzi w ciaze. I nie chodzi mi o zazdrosc ani nic z tych rzeczy wkurza mnie po prostu moja bezsilnosc ze nic wiecej nie moge zrobic zeby doczekac sie upragnionego cudu. Chodzi mi oczywiscie o to zeby zajsc naturalnie. Porabane to wszystko. Coraz bardziej zamykam sie w sobie przez te trudnosci. :no:

To mamy podobnie.. a ile sie juz staracie???

Aga jak chlop sie pojdzie to go na sile wziac!!! Moze poprostu cos z nasieniem sie popsulo.. ale jakies witaminki i bedzie zdrowa fasolinka!!!
 
jeera, ja też się starałam 2 lata, a teraz zobacz! Ale powiem Wam, że coś jest w tym, że ciąża przychodzi w niespodziewanym momencie. Ja zaszłam w cyklu, który spisałam na straty, bo mąż wyjeżdżał.

Ja wiem ze nam sie uda... kieds.... nie mielismy jezcze ani iui ani in vitro.. wstys sie przyzac ale nawet nie mamy badan porobionych... ale jeszcze kilka miesiecy nie chce nic robic jeszcze raz zrobimy dlugie wakacje i dzialamy.. :)
 
A mnie juz ogarnela obojetnosc... naprawde... Ale jak macie juz jedno dziecko to musi sie wam udac!! Poprostu zrobcie badania (wiem latwo sie mowi.. bo my tez mielismy isc a spenialam)....

U nas wkoncu wyszlo sloneczko!!!

cześć jeera ja tez już na to wszystko zobojętniałam
przyjdzie to przyjdzie jak nie to też dobrze
u mnie już nic na siłę- mój syn wydaje się już taki duży na rodzeństwo że wiesz już na to jest za późno
 
reklama
Mnie nawet te @ tak nie załaują...teraz za to jestem zalamana, że już kolejny miesiąc nie mogę się starać, bo mam jakąś bakterię, kur...a. Teraz to już musze się pozbyć bakterii, dostałam takie leki, że już żadnych bakterii nie będę miała, potem szybciutko odbuduję florę bakteryjną, przyjdzie kolejny cykl i do dzieła (teraz to już będzie 4 cykl leczenia...)
Najgorszę jest to, że jak się pozbędę bakterii to znowu zacznie się stymulacja, monitoring, iui...ja wyniki mam dobre, mąż też a nic z teo nie ma...

u mnie już 3lata starań, 2 bardzo intensywnych...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry