reklama

Staraczki Weteranki...

reklama
cześć dziewczny.
Miałam bardzo udany weekend rodzinno- domowy i wypoczęłam bardzo bardzo. dzisiaj zamierzam iść na jogę. humor mi się trochę poprawił ale wiecie co- coraz gorzej wszystko znoszę,te comiesięczne rozczarowania, nadzieje, przygnębienie... teraz najbardziej mnie dobija bezsilnośc i zaczyman sie martwić jak to będzie z invtro.
Wikulka a wy na jakim etapie? robicie iui?staracie się naturalnie i jeszcze trochę odczekacie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry