• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starające się 2008

reklama
Dziewczyny mnie jak przyjmowali na zabieg to tez nie było za wesoło, stałam na poczekalni - izbie przyjęć z kobietami z brzuchami wielkimi, wiecie co ból czułam tak straszny że się nie da opisać ja na zabieg one do porodu. Tego widoku i tego okropnego uczucia nigdy nie zapomnę. Jak robili mi usg by potwierdzić obumarcie płodu obok leżała zrelaksowana kobieta z brzuchem na ktg. Wiecie co ci lekarze i zarządzaający szpitalem i wyżej powinni pójść na szkolenie z psychologii. Oni chyba nie wiedzą tak naprawde co my czujemy, jaką pustkę , rozpacz, żal sie wówczas czuje. Chce sie wyć z bólu z całych płuc. I wiesz że to juz koniec, koniec marzeń, koniec obecności kogoś kogo już tak bardzo pokochaliśmy. A oni jeszcze nam za darmo dają takie niespodzianki. A pożegnał mnie już na wyjściu płacz niemowlaka słyszanego gdzieś w oddali może to mój aniołek płakał, a może to dobry znak że jeszcze tak wrócimy i usłyszymy płacz dziecka ale tym razem naszego dziecka narodzonego, zdrowego i tak wyczekiwanego.:-D
 
ena wspolczuje, ja sama po porodzie (cc0 lezalam na sali pooperacyjnej z kobieta ktorej dziecko w trakcie porodu zmarlo, masakra normalnie

najgorsze jak przyniesli moja Hanie, a ona zaczela plakac

nie wiem czy nie mozna tego jakos inaczej rozwiazac, zero wspolczucia:no:

ja jestem po jednym poronieniu, ale u mnie to bylo w miare wczesnie oklo 8tc i samoistne, wiec jakos w miare szybko sie pozbieralam
 
Ewcia81 super lista i ile już nas jest :szok::-D
Ena, Atol straszne to są szpitale gdzie to wszystko nie jest porozdzielane tak jak powinno być:shocked2:
Ja miałam to "szczęście" w nieszczęściu, że szpital w którym miałam wykonywany zabieg, miał super organizacje. Oddział ginekologii na którym leżałam był piętro wyżej niż porodówka. Patologia ciąży też ma swój osobny oddział. Dlatego te rodzące i te roniące nie spotykają się ze sobą i nie muszą razem leżeć. Dodam że lekarz, który mi robił zabieg był bardzo delikatny i umiał się świetnie znaleźć w tak trudnej sytuacji. Bardzo mi pomógł i delikatnie przekazał tą tragiczną wiadomość. Byłam jego pacjentką od samego początku, ale wiem że nawet jak któraś się u niego nie leczyła wcześniej to dokładnie tak samo delikatnie postępuje. Chyba prawdziwy lekarz z powołaniem:tak:
Oby więcej takich lekarzy było :-)
Kaka bardzo dobre podejście. Grunt to porządnie się wyluzować :-):-D

Dobrej nocki staraczki :-)
Niech Wam się przyśnią śliczniutkie dzidziołki :happy2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry