Ja juz po cichutku Ci gratuluję. Wierzę testom prawie w 100%. Nie spotkałam jeszcze osoby, której test pokazał 2 kreski (nawet drugą niewyraźną) a nie była w ciąży. Tylko pamiętaj, że na tak wczesnym etapie często dochodzi do samoistnych poronień, i często nawet się o tym nie wie. Dlatego obejmij się szczególną ochroną przez najbliższe dni i chuchaj na zimne, nie podnoś rąk, nie biegaj po schodach itp, żeby fasoleczka dobrze sie zagnieździła w błonie śluzowej macicy. A i jeszcze jedno. Obserwuj się i jeśli zobaczysz chociaż małe plamienie w kolorze toffi to idz do lekarza, bo to może być niedobór progesteronu, (niedobór ten prowadzi do poronień), jest to częste zjawisko w dzisiejszych czasach (jeden ginekolog kiedyś powiedział, że to choroba cywilizacyjna).
Mam nadzieję, że nie nastraszyłam Cię bardzo.
Pozdrawiam