reklama

Staramy sie

Cześć dziwczyny ja też mam pytanie co do owulacji. Ten cykl już przegrany bo jest@ ale wiedza przyda mi się na przyszłość.
Skoro z testów wynikło że owulacja miała miejsce 26/05 a współżylam tylko w czasie kiedy teoretycznie miałam dni płodne to czy mimo wszystko mogło tak być że coś przegapiłam ? Widzę że pisałyście że lepiej współżyć przez cały cykl. Ja nie wiem czy dałabym radę 😅😂

Jak dla mnie na żadnym nie ma piku. Chyba że 28.05 ale to znowu plus 3 dni do owu czyli by była koło 31.05

No a plemniki żyją zwykle 2-3 dni stąd warto tak celować ze stosunkami
 
reklama
Nie wiem dlatego zapytałam tutaj. Czy nie można mi napisać co i jak?
Kalendarzyk pokazuje te dni płodne trochę "z zapasem". Pierwsza rzecz to okres życia plemników, który wynosi najpewniej 2 dni od stosunku (czasem więcej, z zapasem chyba przyjmuje się 7 dni ale to raczej wyjątkowo). Druga rzecz to okres życia uwolnionego jajeczka, które jest zdolne do zapłodnienia chyba do 12 godzin. Czyli jak masz owulację to tak realnie jest możliwość zapłodnienia z seksu max dwa dni przed momentem owulacji i dzień po (no chyba, że jakieś mocarne plemniki przeżyją dłużej, to wtedy odpowiednio więcej dni przed). I teraz trzecia rzecz implementacja - ona jest najwcześniej 6, najpóźniej 12 dnia po owulacji. Czwarta rzecz - po ok 48 godzinach od implementacji poziom beta hcg wzrasta na tyle, że wykrywają go testy. Czyli test robi się po 14 dniach od OWULACJI. Jeżeli wiesz kiedy ona była.
Ale podstawowa sprawa, kalendarzyk i matematyka nie powie Ci kiedy jest owulacja. On wyznaczą jakiś dzień mnie więcej w środku cyklu, możesz ją mieć i wcześniej i później. Dlatego tez jak nie wiesz kiedy byla owulacja (a jak nie byłaś na monitoringu u lekarza to nie wiesz) -chyba zakłada się, że 21 dni od ostatniego stosunku test jest w 100% wiarygodny.
 
Kalendarzyk pokazuje te dni płodne trochę "z zapasem". Pierwsza rzecz to okres życia plemników, który wynosi najpewniej 2 dni od stosunku (czasem więcej, z zapasem chyba przyjmuje się 7 dni ale to raczej wyjątkowo). Druga rzecz to okres życia uwolnionego jajeczka, które jest zdolne do zapłodnienia chyba do 12 godzin. Czyli jak masz owulację to tak realnie jest możliwość zapłodnienia z seksu max dwa dni przed momentem owulacji i dzień po (no chyba, że jakieś mocarne plemniki przeżyją dłużej, to wtedy odpowiednio więcej dni przed). I teraz trzecia rzecz implementacja - ona jest najwcześniej 6, najpóźniej 12 dnia po owulacji. Czwarta rzecz - po ok 48 godzinach od implementacji poziom beta hcg wzrasta na tyle, że wykrywają go testy. Czyli test robi się po 14 dniach od OWULACJI. Jeżeli wiesz kiedy ona była.
Ale podstawowa sprawa, kalendarzyk i matematyka nie powie Ci kiedy jest owulacja. On wyznaczą jakiś dzień mnie więcej w środku cyklu, możesz ją mieć i wcześniej i później. Dlatego tez jak nie wiesz kiedy byla owulacja (a jak nie byłaś na monitoringu u lekarza to nie wiesz) -chyba zakłada się, że 21 dni od ostatniego stosunku test jest w 100% wiarygodny.
implantacja
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry