@Migdalove masz racje, że tego syfu- slsów, pegów, alkoholu, oleju mineralnego i innych parabenow pchają wszędzie. Synowi dobieram jak najlepsze kosmetyki, sobie już mniej

Mój mąż po obejrzeniu Jaskowskiego tak sie wystraszył formaldehydu, że kazał sprawdzić swój szampon i jeszcze przez kilka dni przestał myć zęby pastą z fluorem tylko synowi podbierał jego xD
Miałam dziś śmieszna rozmowę z mężem. Mówię do syna, że zrobimy kolejne, i tu się mąż wtrącił i mówi -dziecko?, ja, że inhalowanie... haha

A on wtedy, że już by się przydał taki drugi syn.
A ja wiem, że jeszcze musimy poczekać :/
Drugą śmieszną sytuację mieliśmy w nocy, o 2:30 przynioslam z drugiego pokoju nawilżacz i go podlaczam do prądu, a tu zaraz jak nie wystrzeli xD Obudzilam męża, że chyba spaliłam nawilżacz, ten wściekły, że go po nocy budzę, poszedł na dół, dobrze, że z telefonem, bo korki wysadzilo. Nasmialam się z niego, szkoda, że jemu nie było do śmiechu
23:00 a ja jeszcze lecę przebrać syna, bo mi spaceruje za łóżkiem z kupą bleeh
Dobranoc Kochane :*