reklama

Starania 2019!

reklama
W tym cyklu nie gadamy z własnym ciałem bo głupoty opowiada! ;)
Tak też postanowiłam, ale niestety u mnie trochę zaczyna się niefajny czas - przed nami ostatnie 4 cykle, 4 podejścia. Później przez jakiś czas nie możemy się starać z uwagi na moje zobowiązania zawodowe. A później nie będę już miała umowy o pracę, a co za tym idzie urlopu macierzyńskiego, rodzicielskiego i L4 :( Jak ja mam się nie nastawiać jak zostały tylko 4 podejścia abym mogła w spokoju przejść ciążę i wychować dziecko? :(
 
Tak też postanowiłam, ale niestety u mnie trochę zaczyna się niefajny czas - przed nami ostatnie 4 cykle, 4 podejścia. Później przez jakiś czas nie możemy się starać z uwagi na moje zobowiązania zawodowe. A później nie będę już miała umowy o pracę, a co za tym idzie urlopu macierzyńskiego, rodzicielskiego i L4 :( Jak ja mam się nie nastawiać jak zostały tylko 4 podejścia abym mogła w spokoju przejść ciążę i wychować dziecko? :(
Obie ciąże przeszłam bez umowy o pracę, przy pierwszej dodatkowo musiałam zmierzyć się z dużo większą i dla mnie najgorszą tragedią . Nie było łatwo, było cholernie ciężko ale dałam radę, Syn też w końcu grzecznie zaczekał do terminu.
Przy dzieciach pieniądz traci na wartości ;) Jak los tak zechce to otrzymacie Fasolę w najmniej oczekiwanym momencie ;) I dacie radę :) a na pewno Ty - Matka, Matki nigdy nie odpuszczają :) Chyba, że są tylko madkami.
 
W zeszłym miesiącu od owulacji praktycznie do końca cyklu cały czas, sporadycznie w ciągu dnia dostawałam takich lekkich boli jakby mi okres miał przyjść. Zabolało... I spokój, zabolało.... I spokój. I tak całe dwa tygodnie. I teraz owu nie wiem czy była, ale znowu się zaczęły te bóle. Lekarka nie widzi żadnego konkretnego powodu. Obrazowo wszystko jest ok. Wtedy też nie miałam żadnych plamień i teraz też nie ma a ból jest. Czy któraś z was tak ma?
 
Obie ciąże przeszłam bez umowy o pracę, przy pierwszej dodatkowo musiałam zmierzyć się z dużo większą i dla mnie najgorszą tragedią . Nie było łatwo, było cholernie ciężko ale dałam radę, Syn też w końcu grzecznie zaczekał do terminu.
Przy dzieciach pieniądz traci na wartości ;) Jak los tak zechce to otrzymacie Fasolę w najmniej oczekiwanym momencie ;) I dacie radę :) a na pewno Ty - Matka, Matki nigdy nie odpuszczają :) Chyba, że są tylko madkami.
Dzięki kochana za tak ciepłe słowa... Mam nadzieję, że tak będzie jak mówisz. Tak czy siak czułabym się pewniej i lepiej na umowie o pracę. Nie musiałabym prosić męża o pieniądze, miałabym swoje, byłabym dalej niezależna. A gdyby ciąża okazala się zagrożona przez PCOS to mogłabym z czystym sumieniem iśc na L4, a tak to kto nas utrzyma przez ponad rok :( No ale nie mam na to wpływu...
 
Dzięki kochana za tak ciepłe słowa... Mam nadzieję, że tak będzie jak mówisz. Tak czy siak czułabym się pewniej i lepiej na umowie o pracę. Nie musiałabym prosić męża o pieniądze, miałabym swoje, byłabym dalej niezależna. A gdyby ciąża okazala się zagrożona przez PCOS to mogłabym z czystym sumieniem iśc na L4, a tak to kto nas utrzyma przez ponad rok :( No ale nie mam na to wpływu...
Oddychaj! 4 cykle przed Wami :D o kasę będziemy się martwić po tym czasie ;)

@adzik tak miałam w poprzednim cyklu.
 
W zeszłym miesiącu od owulacji praktycznie do końca cyklu cały czas, sporadycznie w ciągu dnia dostawałam takich lekkich boli jakby mi okres miał przyjść. Zabolało... I spokój, zabolało.... I spokój. I tak całe dwa tygodnie. I teraz owu nie wiem czy była, ale znowu się zaczęły te bóle. Lekarka nie widzi żadnego konkretnego powodu. Obrazowo wszystko jest ok. Wtedy też nie miałam żadnych plamień i teraz też nie ma a ból jest. Czy któraś z was tak ma?
Wiesz już czy pęcherzyki pękły? Byłaś na usg?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry