• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Starania 2019!

Ja w tym roku też miałam krechę drugą na teście ale wyskoczyła po regulaminowym czasie więc jej nie brałam pod uwagę. A z tymi testami to nie jest tak, że jakiś hormon może własnie być podobny i na jakimś tam poziomie się krzyżować (to tak jak z testami owu w ciąży, jednym niby wychodzą bo na jakimś tam poziomie są do siebie podobne hcg i lh i stąd tak może wyjść, ale też nie jest to regułą).

Powiem wam że ja w pierwszej ciąży zrobiłam test, umówiłam się do ginekologa i nawet mi przez myśl nie przeszła beta. A teraz jakos bardziej świruję i też bez bety i przyrostu po 48h nie dałabym rady uwierzyć.
Ale może to dlatego że za pierwszym razem udało się od razu a teraz mam przeboje.
Zrobilam dokladnie tak samo w pierwszej ciazy. Z tym ze ja o tej becie dowiedzialam sie u lekarza[emoji23]. No ale nie bylo juz po co robic.
 
reklama
Ja w tym roku też miałam krechę drugą na teście ale wyskoczyła po regulaminowym czasie więc jej nie brałam pod uwagę. A z tymi testami to nie jest tak, że jakiś hormon może własnie być podobny i na jakimś tam poziomie się krzyżować (to tak jak z testami owu w ciąży, jednym niby wychodzą bo na jakimś tam poziomie są do siebie podobne hcg i lh i stąd tak może wyjść, ale też nie jest to regułą).

Powiem wam że ja w pierwszej ciąży zrobiłam test, umówiłam się do ginekologa i nawet mi przez myśl nie przeszła beta. A teraz jakos bardziej świruję i też bez bety i przyrostu po 48h nie dałabym rady uwierzyć.
Ale może to dlatego że za pierwszym razem udało się od razu a teraz mam przeboje.
U mnie tak samo, żadnych większych problemów z pierwsza ciąża - II kreski zobaczyłam w drugim cyklu i nawet nie myślałam o tym za bardzo, a teraz zawsze coś wyskakuje...
 
Cześć dziewczyny.
Ale naprodukowalyscie stron przez te święta...ufff nie wchodzilam 4 dni i tyle popisane. Bede miala co czytac.
Moje święta inne niz dotychczas..mniej przy stole a więcej na wycieczkach. Holendrzy wcale nie świętują..az dziwne..'luzacki' kraj :p
U nas Wigilia tradycyjna z wielkim stołem pelnym jedzenia. A 1 i 2 dzien świąt po śniadaniu rura na wycieczki po pięknych Holenderskich miasteczkach, a ze bylam nad samym morzem to było gdzie spacerowac. Urzekly mnie te miasteczka, wąskie uliczki. Kanały. Urokliwe kolorowe miasta. A wieczorem typowe świętowanie :):) czuje sie jak maly potworek ciastowy. Oj Będzie postanowienie Noworoczne..i to nie jedno..
Pozdrawiam was.
 
Cześć dziewczyny.
Ale naprodukowalyscie stron przez te święta...ufff nie wchodzilam 4 dni i tyle popisane. Bede miala co czytac.
Moje święta inne niz dotychczas..mniej przy stole a więcej na wycieczkach. Holendrzy wcale nie świętują..az dziwne..'luzacki' kraj :p
U nas Wigilia tradycyjna z wielkim stołem pelnym jedzenia. A 1 i 2 dzien świąt po śniadaniu rura na wycieczki po pięknych Holenderskich miasteczkach, a ze bylam nad samym morzem to było gdzie spacerowac. Urzekly mnie te miasteczka, wąskie uliczki. Kanały. Urokliwe kolorowe miasta. A wieczorem typowe świętowanie :):) czuje sie jak maly potworek ciastowy. Oj Będzie postanowienie Noworoczne..i to nie jedno..
Pozdrawiam was.
Pozazdrościć :D mogłabym zwiedzać całe dnie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry