Magdaa..K123
Fanka BB :)
Hej dziewczyny,chyba po prostu muszę się wygadać,dwa razy poroniłam samoistnie to były bardzo wczesne etapy ciaży,ale jednak uczucie straty było dla mnie bardzo silne,mój mąż zbadał się,wszystko jest super,ja problemy z hormonami,ale ustabilizowane lekami (Clostillbegyt i duphaston) po drugim poronieniu zaczełam suplementować się kwasem foliowym i
aspiryną w razie skrzepów i staramy się od 2 miesiecy znowu,ale zaczełąm świrować,z każdym miesiącem coraz bardziej odbija się to na mojej psychice,chciałabym jak najszybciej zajść
w zdrową ciąże,żeby mieć pewnośc,że jest wszystko okej,myśl,że nie będe miała dzieci paraliżuje mnie,moją głowe nie zajmuje inna myśl niż myśl o dziecku i ciaży,jest to dla mnie wyczerpujące,czasami nie daje sobie z tym rady,boje się kolejnej straty,jak wy wytrzymałyście ten czas starań,jak sobie pomagałyście ?
aspiryną w razie skrzepów i staramy się od 2 miesiecy znowu,ale zaczełąm świrować,z każdym miesiącem coraz bardziej odbija się to na mojej psychice,chciałabym jak najszybciej zajść
w zdrową ciąże,żeby mieć pewnośc,że jest wszystko okej,myśl,że nie będe miała dzieci paraliżuje mnie,moją głowe nie zajmuje inna myśl niż myśl o dziecku i ciaży,jest to dla mnie wyczerpujące,czasami nie daje sobie z tym rady,boje się kolejnej straty,jak wy wytrzymałyście ten czas starań,jak sobie pomagałyście ?