amaliee ja kiedyś tez chwile udzielałam się na watku dla macoch...pisałam o tym jak maly...(miał wtedy z tego co pamiętam 5 albo 6 lat) jak przyjezdzalismy mowil do mnie ty kurwo itp. itd. był zlosliwy i wogole zle nastawiony do mnie...mimo ze to matka poszla w tango i zostawila mojego meza...nastawiala go przeciwko mnie bo była zazdrosna ze nam się ulozylo a ona została sama z dzieckiem.....wiec prawda jest taka ze ja naprawdę nie mam szacunku do tej kobiety i do tego co robila z dzieciakiem,,,,bo to nie było mile dla mnie....był moment ze wcale tam nie chciałam przyjezdzac...