reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Starania od jesieni 2013

Lisica - nie płacz (i kto to mówi, nie?) :) A jutro bardzo proszę z rana poprawić mi humor i pokazać II. Będziesz sierpnióweczką czy jeszcze lipcówką, gdyby się udało? :)

Blue - kochana, napisałaś wszystko co najważniejsze. Zrobię dokładnie tak jak mówisz. Nie wiem jak Ci dziękować.
Swoją drogą, chyba czekamy na podobny termin o ile dobrze kojarzę - Ty na pierwszą wizytę, ja na dwie kreski :tak:
 
reklama
ja nie wiem czy zrobie cos na rocznice bo wczoraj mnie wkurzyl.

To może rocznica będzie dobrym powodem na pogodzenie?
Tyle dziś o tym piszemy ;)
.....................................

Coś dobrego dla Niego, a przy okazji dla siebie. To o czym rano pisała Inis...
Ja juz mam pomysł za co mu podziękuję i spojrzę na Niego tak, jak za pierwszym razem ;)
Ale będzie zaskoczony!
Związek trzeba pielęgnować! :tak:
 
Domka, ja czytałam całą serię. Pierwsza książka jest dobra, zakładając, że podoba się styl i zawarta w niej historia. Czyta się lekko i przyjemnie, w zasadzie sama się czyta. Następne... moim zdaniem naciągane, szczególnie dwie ostatnie części - tragedia. Pierwszą polecam :)


Fimka - ja też właśnie myślę czym by tu Mojego zaskoczyć. Pójdę na sklepy to może coś wymyślę...:)
 
Domka, ja czytałam całą serię. Pierwsza książka jest dobra, zakładając, że podoba się styl i zawarta w niej historia. Czyta się lekko i przyjemnie, w zasadzie sama się czyta. Następne... moim zdaniem naciągane, szczególnie dwie ostatnie części - tragedia. Pierwszą polecam :)
Fimka - ja też właśnie myślę czym by tu Mojego zaskoczyć. Pójdę na sklepy to może coś wymyślę...:)

Kurde tomam w domu 4 części ale nie mam pierwszej na którą czekam już 3 ms aż ktoś odda do bibliteki... A tak mnie interesuje...
 
Inis
Nie dziękuj. Najlepszym podziękowaniem jest to, że czytałaś ze zrozumieniem.
I sama przemyślałaś sobie, co chcesz i jaką drogę wybierzesz aby do tego dążyć.
Oby ułożyło się wszystko u Ciebie, bez łez i zgrzytów i aby znów dom pachniał świeżością i słychać było uśmiech.
Jesteśmy silnymi kobietkami, ale i nam zdarza się ta bezsilność, która przypomina nam, że nie zawsze jest tak jak być powinno. A drogą prób i błędów uczymy się co rusz nowych lekcji :)

Tak kochana Ty 1.12 testujesz, ja 2.12 idę na pierwszą wizytę.


Fimka - Dokładnie związek trzeba pielęgnować.
Oczyszczać atmosferę, po czym wpuszczać słońce, a na końcu poczuć ten przypływ nowego świeżego powietrza i ten nowej energii.

Pamiętajmy My nie jesteśmy idealni i inni też nie są idealni. Czasami trzeba przymknąć oko, a czasami trzeba złapać za rękę i pokazać inną drogę.. :)

Domka12
Nie czytałam tej książki, ciekawa?
 
Fimka - ja też właśnie myślę czym by tu Mojego zaskoczyć. Pójdę na sklepy to może coś wymyślę...:)

Ja już mam! Wysłałam mu smsa o treści:
"Saunarium dzisiaj wieczorem?" ;)
Jak nie będzie miał ochoty, to będę myśleć dalej.

Ja aktualnie czytam 3 pozycje:
"Muzeum niewinności" O. Pamuk
"Miasto śniących książek" W. Moers
"Pierwszy śnieg" J. Nesbo --> polecam jesli lubicie kryminały!
w kolejce:
"Trylogia nowojorska" P. Auster
"Imie róży" U. Eco
ostatnio przeczytane:
"Lolita" V. Nabokov
"Człowiek nietoperz" J. Nesbo

..............................
Mój mi odpisał: "Przeciez nie moge do sauny. Mam zabieg na żylaki" Ups! Zapomniałam! :rofl2:
No to myślę dalej! :)
 
Ostatnia edycja:
To może rocznica będzie dobrym powodem na pogodzenie?
Tyle dziś o tym piszemy ;)
.....................................

Coś dobrego dla Niego, a przy okazji dla siebie. To o czym rano pisała Inis...
Ja juz mam pomysł za co mu podziękuję i spojrzę na Niego tak, jak za pierwszym razem ;)
Ale będzie zaskoczony!
Związek trzeba pielęgnować! :tak:

Moj wczoraj wymyslil zeby liste napisac co nam sie nie podoba w drugiej osobie.
 
A ja swojemu kupię dwie rzeczy do auta, których mu brakuje (ciągle powtarza) a nigdy sobie sam nie kupi bo nie ma czasu :) lecę na sklepy! I jeszcze raz dziękuję dziewczyny, dzięki Wam znów się uśmiecham :-)
 
reklama
Dziewczynki ja toczyłam boje z moim mężem przez pierwsze 4 lata małżeństwa , on uważał ,że jego mama jest nieomylna i ma we wszystkim rację , pominę szczegóły ,ale potrafiła się nawet wtrącać do wyboru kucharki jeszcze przed weselem , nie miała ani grosza wtedy , no rozumiem ,że się nie przelewało , mój mąż miał pieniądze odłożone na ślub i wesele więc sam sobie wszystko opłacał , moi rodzice wzięli kredyt i jakoś to poszło , na weselu było ok , na poprawinach moja teściowa nie odzywała się do mnie i jak coś do niej mówiłam to odwracała się w drugą stronę :eek: może to dlatego ,że wybrałam sobie czerwoną kieckę za namowami męża bo mówił ,że tą właśnie mam kupić bo mu się w niej podobam najbardziej , po weselu dostała kupę jedzenia i ciasta ,a i tak było za mało , u nas rodzina pomagała sprzątać moje kuzynki i ciotki więc je też obdarowaliśmy ciastem i jedzeniem.
Mój mąż ogólnie mówiąc był w matkę zapatrzony i już zaczęłam odpuszczać , aż któregoś dnia pojechał do niej w odwiedziny ,a mieszka ona z synową i synem oraz ich dziećmi tylko ,że mają osobne kuchnie i pokoje , no i wrócił i mi mówi ,że mama tak płakała i mówiła ,że ta druga synowa to głodzi dzieci i im nawet pić nie daje ,że jej mąż się zamęczy bo musi na to pracować biedny, no więc powiedziałam mojemu mężowi ,że chyba upadł na głowę jeśli jej wierzy i ,że to by oznaczało ,że ona dzieciom jeść daje tylko przy nas w weekendy :eek: no tego już dla mnie było za wiele oczerniać własną synową , owszem nie dawała za dużo pić na noc dzieciakom bo by sikały na potęgę , a obiad miała codziennie i do tej pory ma mimo iż dzieciaki jedzą w szkole ... nie szczypałam się i przy najbliższej okazji powiedziałam jej co teściowa o niej mówi no i wtedy się okazało ,że ja też byłam obgadywana ,ale o tym to bym mogła książkę napisać wtedy się zaprzyjaźniłam z szwagierką i wydaje mi się ,że chciała nas skłócić żebyśmy się nie zakolegowały jej gadała na mnie ,a mi i mojemu mężowi na nią , z czasem mój mąż się ocknął i teraz widzi więcej co mnie cieszy , a tak na prawdę to wszystko się zaczęło układać ze 2 lata temu kiedy zachorowałam wtedy się zmienił jak za sprawą zaczarowanej różdżki i tak jest do dziś są spięcia czasem ,ale już nie takie kiedyś w trakcie kłótni szyba w drzwiach poszła ,albo pilot się rozleciał czy też talerz potłukł ,a teraz wymiana zdań trochę milczenia ,a potem tzw zerkanie pojednawcze :-D on na mnie ja nic , ja niego on nic ,w końcu on na mnie ja na niego i często się zaczynamy śmiać z samych siebie;)

no i znowu mi elaborat wyszedł ;)
 
Do góry