Witajcie
ja byłam u lekarza endokrynologa na kontroli ,z tarczycą wszystko ok , ale muszę iść do kardiologa mój puls był strasznie wysoki i już się zapisałam idąc za radą lekarza , 19 listopada mam wizytę i już się boję co te badania wykażą ja zawsze mam pecha musiałam się wypłakać , bo ja ciągle na coś choruję od jednego lekarza do drugiego i tak w kółko:-(
chciałam o lekarzach napisać , u nas też szału nie ma , teraz chodzę do nowego podobno bardzo dobry i nawet odwiedza pacjentki w szpitalu mimo iż tak nie pracuje , pożyjemy zobaczymy ,na pierwszym ginekologu się zawiodłam , potem chodziła to super lekarza ,ale zmarł niestety.
Co do historii jak się poznaliśmy to u nas to było tak ,że mój mąż pracował razem z moim kuzynem ,a ja do tego kuzyna jeździłam na wakacje i mój mąż do niego przyjeżdżał i to coraz częściej ,a potem jakoś to poszło nie było to wielkie zakochanie od pierwszego wejrzenia tylko raczej taki dłuższy proces na początku ja się zawiodłam na poprzednim partnerze i byłam na dystans , ale mój mąż był cierpliwy i potem to przyjeżdżał do mnie już na weekendy bo w tygodniu pracował.Po 2 latach związku wzięliśmy ślub i jesteśmy już 6 lat po ślubie, a razem od 8 lat.
No i co zasmuciłam się i mam doła dziś , boję się ,że to będzie coś poważnego i nie będę mogła się starać znowu :-(