Adelo
Fanka BB :)
Wiecie co... Zaczynam łapać dołek... Cholera jasna to już 5 cykl i nic... Na dodatek te ciągłe teksty że przydałoby się rodzeństwo dla Daniela, że to najlepszy czas na drugie dziecko a my nic nie robimy, że to i tamto. Przecież się staramy... Czuję się jakby pod presją rodziny i wnerwia mnie to niesamowicie!!! Nawet dziś mi się śniło że w ciąży jestem :-/
I poważnie się zastanawiam nad tym czy nie dać na luz, przestać badać, sprawdzać, liczyć, czekać...
Przytulam
byłam cięta przez długi czas na otoczenie, bo wszędzie tylko dzieci i dzieci, a ktoś nawet nie pomyślał, że może nam tym wszystkim przykrość zrobić. Ale ich wszystkim olałam i obecnie dali sobie na wstrzymanie 
Przecież robicie to dla siebie nie dla ludzi, a wyluzowanie tak czy siak na pewno wam się przyda, bo stres nie pomaga w staraniach, a 5 cykli to wcale nie tak długo kochana także nie masz się jeszcze co martwić, życzę wytrwałości i wiary, bo na pewno niedługo wam się uda