Dziewczyny miałyście kiedyś podobnie? Wiecie coś na ten temat? Czy metody, które proponuje mój lekarz są dobre?
Dopiero dziś usiadłam, ale odpisuję od razu na Twój post żebyś się nie martwiła.
Ja też mam torbiel w lewym jajniku. W środku. Wychodzi na to że to torbiel krwotoczna.
Lekarz podejrzewał zmiany nowotworowe i zlecił także badania markerów CA125 i CRP (nie mówiłam, bo wiedziałam co to i byłam przerażona...).
Wszystko jest w normie. W zeszłym roku miałam kolposkopię. Też wszystko ok.
W gruncie rzeczy okazuje się że: a) mam cykle bezowulacyjne b) nie pęka mi pęcherzyk Graafa (syndrom LUF).
Dostałam Duphaston, teraz czekam na @. Będę miała monitoring cyklu i stymulację jajników. Ale...
To ja... U Ciebie torbiel może się od razu wchłonąć, już po kolejnej @, więc bym to sprawdziła...

Głowa do góry, to nic strasznego, po prostu sobie dziad nie pękł... Trzeba mu pomóc!
ADELO głowa do góry kochana!!! To nic złego i nie daj się wkręcić w jakieś operacje, bo to się wchlania...
Przeleciałam na szybko 12 stron:
BELLA gratuluję!!! :* Kochana, ale się cieszę!
Ameliee - co to w ogóle ma znaczyć, że ktoś Ci każe sprzątać na BŁYSK?!?!?!?! Ja pierdziele!!
Co u mnie:
@ brak, a zobaczcie co z tempką... :/