reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
witajcie;-)
katka są boskie potwierdzam :-)
adelo nie załamuj się kochana! głowa do góry i walcz jak lwica! wszystko się poukłada i doczekasz sie tej pięknej chwili może nawet szybciej niż ci się wydaje ;-)

dziewczyny a ja popadam w jakąś paranoje.. dzisiaj rano zrobiłam znowu test.. ufff jedna krecha - ale ja się tak panicznie boję w tym cyklu ciąży :-( jednak antybiotyk a później jelitówka mogą wyrządzić krzywdę kruszynce :-( normalnie każdego ranka robię po dwa testy :-( a @ jak nie było tak nie ma :-( już by mogła przyjść ta wredna @ bo trzeba nowy cykl zaczynać - a tu jak na złość! wiem że to moze przez chorobę jest taka obsuwa ale ja rzadko miałam aż takie duże wahania :-( wariuję już mówię wam :-( jutro rano jadę na zakupy przedświąteczne trochę odreagować bo już nie wytrzymuję :szok:
 
Fimka dziękuję za zobrazowanie. Hmmmy cykle owulacyjne śmiem twierdzić, że mam, ale dwufazowe wykresy jak wiemy nie dają 100% pewności. Wiesz co - ja zaczęłam odczuwać "ten inny ból" 2 cykle temu - najbardziej przy @ teraz idzie 3 cykl i boli mnie już również poza @. Boże dla mnie 5 cm to bardzo dużo. Przypuszczam, że mam skłonności do torbieli również na jajnikach - (choć nikt wcześniej ich nie wykrył), bo również mam w jednej piersi. Są dni, że nie czuję nic, a czasami mam wrażenie, że jakiś balon mi pęknie za chwilę w brzuchu. Wiem, że mają skłonności do wchłaniania się - bo cały czas liczę, że w piersi mi się wchłoną.. Fimka ale wszystkie się wchłaniają wczesniej czy póżniej? A jakby nie daj pękł? :( Zapewne jak zacznę brać teraz luteinę to @ przyjdzie wcześniej aniżeli mogłabaym się tego spodziewać. Tak miałam ostatnio. Dziękuję Kochana za odpowiedź.

Dziękuję dziewczyny za ciepłe słowa. Boże ja Wam tu smutki walę, o takich rzeczach piszę a wiele tu oczekuje II kreseczek za niedługo. 3 mam za wszystkie kciuki!!!!!!!
 
Dziękuję dziewczyny za ciepłe słowa. Boże ja Wam tu smutki walę, o takich rzeczach piszę a wiele tu oczekuje II kreseczek za niedługo. 3 mam za wszystkie kciuki!!!!!!!

Adelo, to wątek dla starających się. A wiadomo że przy staraniach różne rzeczy się mogą wydarzyć. Więc nie przejmuj się, to miejsce jest po to, żeby o tym porozmawiać. Moje się wchłaniały. Mam to już od 6 lat... Największy miał 6,7cm. Bolało jak cholera. Przy sikaniu, schylaniu, podskokach. Ale po takim czasie już się przyzwyczaiłam ;) Trzeba uważać i tyle. Nie dam się pokroić, bo zawsze, zaznaczam ZAWSZE mi się wchłaniał. Najdłużej miałam dziada 6 m-cy. Później ni stąd ni zowąd zniknął ;) Także jak po 1 miesiącu się nie ulotni, to daj mu czas. Brałam na to Regulon, Cilest, Yaz (anty). Nic nie pomagało. W końcu odstawiłam i po 3 m-cach zniknął. Także nie ma co panikować. Ale gdyby torbiel pękła, to raczej to poczujesz. Mi się nie zdarzyło, ale lekarz mnie uprzedzał, że na 99% stracę przytomność i będzie zapalenie otrzewnej. Nie zdarzyło mi się, choć byłam na to nastawiona. Z tym się normalnie żyje, a najlepszą metodą na zwalczenie, jaką polecało mi ok. 5 specjalistów (!!!!) jest... ciąża. Która unormuje hormony i nie będzie dziadów-torbieli. Wiadomo, że jest problem żeby w nią zajść. Ale jest wiele metod. Ja się nie poddaję. W sumie dopiero zaczynam działania, ale wiem że mam skłonność do torbieli. Więc się z tym liczę. Nie liczę na kokosy że po 2óch cyklach się uda, ale staram się. Kontroluję cykl, mierzę temp, biorę dropsy i wierzę że w końcu się uda. Moja mama i jej siostra miały dokładnie to samo. Pierwszej udało się po 2 latach, drugiej po 1,5 roku. ADELO, jestem tu z Tobą, jest też Fuma i Lisica, które mają problemy ginekologiczne. Razem damy radę. Fajnie że jest forum, bo wiemy jak każda z nas może się czuć. I pisz do nas śmiało! Damy radę! Musimy :*
 
Ritta szwagra mam adwokata on od poczatku mi pomaga z wnioskami itp a teraz jak cos bedzie mnie reprezentowal...szansa zawsze jakas jest zobaczymy choc powiedzial ze lekko nie bedzie...

Katka nie rozumiem twojej wypowiedzi ale nie zacytuje bo pisze z tel:/

My po kontroli ok cisnienie w porzadku, ogladnela go tez ok wynik moczu jutro...
 
Z mojej wizyty jutro nici... Przełożona na wtorek.
A cały czas chodzi mi po głowie jedna myśl - czy nie zrobiłam bety za wcześnie (tak wnioskuję z waszych wypowiedzi odnośnie niecierpliwości Katki). U mnie to był 26 dc, myślicie że warto powtórzyć? Nie, nie łudzę się nic a nic... Tak się zastanawiam. W sumie plamię w dalszym ciągu, mało bo mało, ale jest.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry