Mąż poszedł na Teqile do teściów bo szwagier ma dziś urodziny, a ja już nie miałam siły tam siedzieć... cały dzień się tam nasiedziałam i pomagałam...Jeszcze byliśmy po prezenty z teściem w mieście...

padam na pyszczek... oplotłam w drucik około 250 sztuk cukierków na choinkę, ja rano ruszam z teściową na cmentarz i jeszcze do miasta mojej mamie i ojczymowi kupić prezent
Nadusia bedzie rano z tatusiem ubierać choinkę...

Wszystko mnie boli dziś ogólnie strasznie się czułam, ale jakoś musiałam dać rade, teściowej już powiedziałam, bo musiałam od kogoś skołować kasę na lekarza, teraz tylko żeby mnie przyjął

Zareagowała super, nie spodziewałam się tego, mówi żebym się nie martwiła i na spokojnie poszła po świętach...

Ale dziś test
Kobietka tak płytkowy o godzinie 14 i II krechy jak nic, mam jeszcze jeden płytkowy żeby zrobić jutro dla porównania i wam wkleję fotki

ale to już rano bo moj mąz ma lepszy aparat w telefonie i będzie ładnie widać
