reklama

Starania od wiosny/lata 2013 :)

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Tesiak mamuśka pozazdrościć...faktycznie musisz czuć się rewelacyjnie skoro masz taki power do pracy...za umycie samochodu pełen szacunek !!! A jak mówisz że i łóżkowo jest odlotowo ...to już w ogóle super !!!
Może wstawisz jakąś focie brzuszka ...co ???
Vinga, Carla ,Wasila ,Aniołek a Wy co...nie wiemy jak wyglądacie z brzucholkami !!!! Wstawcie jakieś aktualne foto - co ???

Ja zrobiłam szarlotkę królewską-zakalca...ale mężusiowi smakuje...to najważniejsze ...hi hi hi :-D

Tesiak kochana spóźnione życzonka imieninkowe ...zdróweczka , miłości ,cierpliwości kupę kasy i bezbolesnego porodu !!! !!! !!!
Co do Młodego to od ponad dwóch tygodni jest...można powiedzieć...grzeczny !!! Nie bije, nie pluje , nie kopie !!! Ma swoje humory ale to jak każde dziecko !!! Jest mi go żal - powinien pójść do szkoły...będą mieć później problem bo będzie miał zaległości ,ale cóż mogę zrobić !!??

Idę się zdrzemnąć !!!

Gabryska co ty gadasz...masz ponad 30 ??? Eeeeee ???? Przecierz ja jestem najstarsza tutaj !!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ale u nas szaro ponuroooooo, blehhhhh ;/

Ja też lubię H&M, często tam wpadam, mają fajne przeceny ;) A jak będę miała bobasa to napewno oszaleje i będę zakupoholiczką ;)

Ooooooo Tesiak dawno Cię nie było ;) Pochwal się brzuszkiem, skoro wkońcu go widać ;) Ehhhh to nieodpowiedzialne ze strony dziadków. Nie rozumiem po co przyzwyczajać takie małe dziecko do słodyczy, to jest bez sensu... No ale nie przetłumaczysz...

Miłej niedzieli życzę !!! ;)
 
Dorcia - ale mi smaka zrobiłaś na szarlotkę, podrzuć troszkę :)...... nie mam jeszcze żadnych zdjec z brzuszkiem, jakoś leniwa jestem, a tak chciałam sobie pstrykać co 2 tygodnie, żeby było na pamiątke jak rosłam z dzidziusiem, ale weny brak. może w tym tygodniu się zmobilizuję i wam coś wrzucę.
Tesiak - no to nieźle zasuwasz z tym sprzątaniem, ja w piętek i wczoraj robiłam większe porządki, jeszcze mi tylko szafa została w przedpokoju, fakt, połowę ogarnął A, ja bym sama chyba nie dała rady :) za szybko się męcze no i czuję korzonki.
gabryska - jaka skleroza po 30, babo co powiesz po 50, 60 :) też się chyba przejdę do tego H&m jak będe kupować ciuszki dla maleństwa, słyszałam, że jakościowo są fajne w stosunku do ceny.

A ja dogorywam po rosołku :) za chwilę przyjadą znajomi więc uciekam i życze miłego popołudnia.
 
Aniolek - hihi jak bede staruszka to karteczki sobie wszedzie poprzyklejam co by nic nie zapomniec ;) i z M. bedziemy z balkonikami na spacery zasuwac ;)

Dorcia- no w styczniu mi 32 stuknie , ale czuje sie jakbym miala 20 pare :tak: kiedys myslalam, ze jak bede miec po 30 stce to w garsonkach bede zasuwac i powazna kobita bede, hihi jak moja mama :-D sie pomylilam :-D
 
Hej! U mnie masa słonka, ciepło, ja z Nelą jesteśmy po spacerze a M. sprzątał.
Ja tyłam od samego początku, teraz mam 20 kg na plusie i nie sprzątam, bo ani się zgiąć, ani kucnąć, ani nic. Ta ciąża jest do bani :/
Korzystam z ostatnich dni wolności seksualnej, można się bzykać bez zabezpiecznia :)
 
Dorcia bywają gorsze chwile ale generalnie faktycznie czuję się świetnie:) Jak tylko będę mieć fotkę godnąopublikowania to na bank wrzucę;) Dziękuję za życzenia, miło mi:*
To dobrze że Mały ma więcej litości dla Ciebie:)

Muffi no niestety nie jest łatwo walczyć z Dziadkami o swoje racje. Pewnie nie raz słyszałaś takie teksty "Za moich czasów to....", "Babcia i dziadek są od rozpieszczania", etc I tak jest nieźle bo udało mi się wyplenić lizaki i nie pozwoliłam dawać Franiowi coli. No i coraz częściej jako gift zamiast słodyczy kupują owoce lub jogurty.

Aniołek no ja nie pracuję więc całą energię jaką mam mogę poświęcić moim chłopakom i umilać im życie;) We wtorek planuję zaserwowaćim lasagne:P

Aha jutro mamy usg połówkowe więc szybciej niż zdjęcie brzuszka wrzucę fotkę jego zawartości:P
 
witam :) mąż na uczelni , młoda śpi a ja mam święty spokój :) , dziś już gorączki nie ma ale za to maruda straszna , sama nie wiem czy ją zęby bolą czy brzuszek . Ja lubię h&m , głównie za dział dziecięcy i bieliznę , czasem kupie jakiś ciuch dla siebie , zazwyczaj są to koszule bo swetry mają okropny skład i po jednym założeniu strasznie się mechacą

Ianka - moja to by najchętniej wlazła w ten tv :/

Aniołek - spokojne , na pewno wszystko jest ok , zobaczysz jeszcze będziesz narzekać że za szybko rośniesz ;)

Tesiak - Majka mogłaby cały dzień przesiedzieć przed tv ://, i nieważne co leci , ma więc szlaban :) , nie jest z tego faktu zbytnio zadowolona , moja mama często daje jej ciastka choć doskonale wie że nie może ..., ja mam na to swoją teorię i myślę że dziadkowie w ten sposób próbują wkupić się w łaski wnuków , szkoda że nie szukają innych sposobów ale ten jest przecież najprostszy , słodycze każdy lubi . Ostatnio nawet powiedziałam że jak da jej jeszcze jedno ciastko to nie będziemy przyjeżdzać i już , chce by miała dobre nawyki , nie mam nic przeciwko by zjadła raz na jakiś czas ale nie codziennie

Gabryska - u mnie też pamięć nie ta , dlatego zawsze mam dwie strony otwarte :)

Muffi - u mnie też szaro , a wczoraj tak pięknie było ..

Carla - :) korzystaj , może '' wypędzicie " Tomaszka wcześniej :)
Dorcia - 100 lat szarlotki nie jadłam , nawet zakalcem bym nie pogardziła :)
 
Tesiak no to dobrze, że chociaż coś z dziadkami wywalczyłaś. JA będę chciała wychowywać moje dziecko bez słodyczy (wiem że będzie ciężko). Wiadomo że od święta czy jakiejś okazji tak, ale nie na codzień. Rodzice mojego M. wogóle nie kupowali swoim dzieciom słodyczy, jeżeli już to jakieś domowe ciasta ale też rzadko (sami też nie jedli) i widzę jak różne są nawyki żywieniowe moje i mojego M. JA lubie zjeść sobie coś słodkiego do kawy i wogóle, a jemu słodycze nie smakują, i nawet jak mam coś słodkiego to nie ma siły, nie na mówie go na nic, bo on mówi: po co mam jeść jak mi nie smakuje. Też bym tak chciała !!! Bo słodycze to puste kalorie. Ale w tych czasach będzie ciężko wychować dziecko bez słodkiego, pełno tego wszędzie, półki ze słodyczami aż krzyczą do nas w sklepie ;) No zobaczymy, póki co nie muszę się o to martwić ;)

A fotkami z usg napewno nie pogardzimy :):):) Będą same ohhh i ahhh ;]
 
Muffi ja byłam przykładem matki, ktora nie dawała dziecku słodyczy, sama jej gotowałam, czasem ratowałam się słoikami. I twierdziłam, że moje dziecko nie będzie jadło słodkiego. I wiesz co? Nie dało rady. Młoda nie je warzyw ani owoców, za to słodkie by żarła non stop.
Dziadkowie mają generalnie w nosie co mowimy, ja to potrafię krzyknąć na moją mamę jak coś mi nie pasuje, ale ja swoje a oni swoje. Z Tomkiem będę robiła inaczej, jemu nie dam żadnego deserku ze słoika, będę dawała surowe owoce i warzywa- może to pomoże. Jak widzę dziecko z owocem to prawie płaczę z zazdrości, moja nie zje kompletnie nic, co jest owocem ani warzywem (poza marchewką z zupy i buraczkami na ciepło)!
Amelia a Twój mąż co studiuje? Mój zaczyna podyplomówkę za tydzień, ale zazdroszczę... Ja może zacznę coś w semestrze letnim albo za rok. Nela też kocha tv, zresztą jak każde dziecko, ale oglądać zaczęła dość późno, bo miała ponad 2 lata jak jej Mini Mini zaczęliśmy puszczać.

To ja chyba jedyna jestem która woli sobie kupować niż dziecku ;) Ona jest zaopatrywana w odzież przez dziadków zazwyczaj, więc dzięki temu ja mogę kupować dla siebie :)

Dorcia zdjęcie z brzuchem? Wrzucam z wczorajszego spaceru.
20131005_132149.jpg
 

Załączniki

  • 20131005_132149.jpg
    20131005_132149.jpg
    37,4 KB · Wyświetleń: 58
reklama
Carla zakochałam się w Tobie..w Twoim brzuszku !!! Mamuśka jak Ty ślicznie wyglądasz !!! Oj , zazdroszczę Ci ...naprawdę...ale tak pozytywnie !!! !!! !!!:tak:
Ja dokładnie tak samo jak Ty nie dawałam Młodej słodyczy...smak cukru, czekolady czy dosładzanych napojów poczuła...dzięki moim teściom !!! Mój teść dał jej kostkę cukru ...tak tak kostkę cukru jak miała ponad rok. Myślałam że go zabiję gołymi ręcami !!! Od tamtego czasu wyjadała cukier z cukierniczki...nie tylko w domu !!! Wstyd !!! Ale nie mogę narzekać bo bardzo lubi owoce...nie wszystkie ale większość pałaszuje z przyjemnością i przegryza batonikiem :-D
Kochana wymęcz swojego mężastego ...a co tam...niech i on się trochę pomęczy przyjemnością !!! A orgazm to naturalna oksytocyna więc może Cię ruszy :-D

Amelia no masz całkiem niedaleczko ...zapraszam !!! Zakalec zakalcem ale wyszła pyszna !!!
Zdróweczka dla Niuni !!!


Tesiak ooo to jutro będziemy podziwiać maleństwo ! Już nie mogę się doczekać !!!
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry